Jak filetować ryby?

jak jeść rybę w restauracji


Dziś w odpowiedzi na prośbę jednej z czytelniczek pokazuję, jak filetować ryby. Zadanie nie takie proste. Problem raczej znany powszechnie. Ja mam szczęście, że dzięki kilku trikom, które nauczono mnie we Włoszech nie obawiam się, gdy na mam ochotę na rybę.

Wiem, że wielu z Was, może nawet i Ty lubisz ryby, jednak powstrzymujesz się przed spożywaniem jej, np. w restauracji? Boisz się ości i "bawienia się" z rybą? Jeśli tak, to znaczy, że dobrze trafiłeś. Uczę zawsze moich gości a dziś zdradzę tajemnicę jak filetować ryby i Tobie.

Od chwili obejrzenia filmu filetowanie i jedzenie ryby nie będzie już problemem! 



A jeśli nie znasz jeszcze mojego kanału na youtube, zapraszam! Pokazuję trochę siebie, nie tylko na Bawarii, nie tylko z libańskim smakiem ale przeważnie kulinarnie. 


Jak przyrządzić posiłek dla 20 osób?

obiad dla gości

Dość często słyszę pytanie, jak przyrządzić posiłek dla 20 osób? W związku z tym, że uwielbiam przygotowywać posiłki dla większej grupy osób, zdecydowałam się raz w miesiącu przygotowywać lunch dla znajomych w pracy. Poza tym zdarza mi się również przygotować całe menu na imprezy okolicznościowe. Bez stresu, za to z wielką przyjemnością.

Dlatego postanowiłam się z Wami podzielić procesem przygotowania posiłków dla większej ilości osób. Jestem przekonana, że i Ciebie od czasu do czasu spotyka gotowanie dla gości. Jak nie wpaść w sidła przygotowań?

jak zorganizować posiłek dla gości

W tym tekście pokażę Ci, że powodzenie przygotowań zależy od Ciebie.

Zasady są proste, w planowaniu tkwi siła! Ja wybieram menu i wszystko jest w formie bufetu.

I to właśnie w powyższym zdaniu tkwi cała tajemnica zadowolenia obu stron, spożywających i przygotowujących. Menu obmyślam tak, by poszczególne kroki gotowania się uzupełniały a nie nachodziły na siebie. Przygotowuję chętnie dania w piekarniku, w trakcie pieczenia mogę przygotować inne rzeczy. Automatycznie czas stania w kuchni nie jest za długi.


Dlaczego w formie bufetu? Dlatego, że każdy może nałożyć sobie tyle ile chce i spożyć to, na co ma ochotę. A ja zamiast obsługiwać, mogę cieszyć się posiłkiem.

Ostatni lunch odbywał się w czwartek. Tym razem była zupa z ciecierzycy, bulgur z pomidorami, bulgur z curry, kurczak i ayran a na deser kadayif. Brzmi na sporo pracy, prawda?


W weekend poprzedzający zaplanowałam listę zakupów. Wszystko skrzętnie zanotowałam. W poniedziałek po pracy zrobiłam zakupy produktów suchych. We wtorek kupiłam kurczaka i go przyprawiłam. Obrałam również potrzebne warzywa do rosołu i go ugotowałam oraz pocięłam orzechy i pistacje do ciasta. Po prostu przygotowałam wszystko co tylko mogłam, by sobie ułatwić gotowanie. W ten sposób nie miałam stresu z zakupami a w środę bezpośrednio po pracy mogłam przystąpić do gotowania.


Zaczęłam od wstawienia kurczaka do piekarnika. Pieczenie zajęło mi około godziny. W tym czasie dokończyłam gotowanie zupy i przygotowałam ciasto, by zaraz po kurczaku wstawię je do piekarnika. Gdy wszystko się studziło, ugotowałam bulgur. Dzięki temu, że postawiłam na dwa rodzaje bulguru, nie miałam problemu z ilością. Nastawiłam dwa mniejsze garnki.

Gotowe! 3 godziny ostatniego dnia i posiłek dla 20 osób gotowy








!


Jak ugotować fasolę?

Proste gotowanie fasoli

Podejrzewam, że każdy początkujący kucharz, kucharka, pan czy pani domu, borykał się z problemem "jak ugotować fasolę?". Sprawa niby nie jest prosta, szczególnie chętnie to sobie wmawiamy i w to wierzymy przy dostępnym asortymencie puszkowanych produktów. Przyznaję, że i ja po nie sięgam częściej niż bym chciała. 

Zapytana przez znajomą, jak ugotować fasolę, wpadłam na pomysł, że może i Tobie może się to przydać. Przewertowałam wujka Google w kontekście tego pytania i nie wierzyłam własnym oczom. Większość opisujących zagadnienie gotowania fasoli sprowadza tę czynność do prawie nieosiągalnego czynu. Znalazłam nawet artykuł, który opisuje gotowanie fasoli w niemalże 10 punktach. 

Beeee...... Na pytanie "jak ugotować fasolę?" odpowiadam w 4 zdaniach. Uwierz, to nie jest trudne.

fasola, ciecierzyca, rośliny strączkowe

Fasolę zalać zimną wodą i pozostawić na minimum 12 godzin. Po upływie tego czasu, namoczoną fasolę dobrze wypłukać i zalać czystą wodą sporo powyżej jej poziomu. Następnie na małym dopływie ciepła, bardzo powoli (około 30 minut) doprowadzić do zagotowania. Gotować ok. 40 minut, aż stanie się miękka, w razie potrzeby podlewając wodą. 

UWAGA!!!! W trakcie gotowania nie solić. 

Ciecierzycę gotujesz dokładnie tak samo jak fasolę. 

Ja od czasu do czasu gotuję większą jej ilość i przetrzymuję kilka dni w lodówce bądź zamrażam. Proces gotowania fasoli często wykorzystuję w trakcie porządkowania w kuchni. Wręcz co jakiś czas uwielbiam weryfikować czego mam za dużo w moim ulubionym pomieszczeniu domostwa

Jak Ty gotujesz fasolę?

Jak gotować rośliny strączkowe?

Wichteln - niemiecka tradycja obdarowywania i mieszanka na ciasto

mieszanka na ciasto

Wichteln - niemiecka tradycja obdarowywania przypadła mi bardzo do gustu. Właściwie reguły tej zabawy są niejednoznaczne. W zależności od regionu czy grupy w której się ją praktykuje, zasady zabawy mogą być inne. Mnie bardzo to przypomina zabawy w szkole podstawowej, gdy przy okazji dni takich jak Mikołajki, Święta, Dzień Chłopca czy Dzień Kobiet losowało się w klasie karteczki z imionami i nazwiskami kolegów bądź koleżanek, którym mogliśmy przygotować prezent. 
Jestem przekonana, że i u Ciebie w szkole też tak było, mam rację?

co na prezent

W Niemczech "Wichteln" jest bardzo popularne również wśród osób dorosłych. I tak, bardzo często w zakładach pracy czy różnego rodzaju stowarzyszeniach i klubach praktykuje się tę zabawę. 

U mnie w pracy organizuje to dział marketingu, koleżanki wybierają temat zgodnie z którym przygotowujemy prezenty. Nasz zabawa jest nie tylko tematyczna, czyli Themenwichteln ale również wpada w kategorię Raubewichteln, czyli możemy kraść prezenty innych. W  wyznaczonym terminie wszyscy pracownicy są zobowiązani dostarczyć zapakowany prezent. Oczywiście tylko ci, którzy chcą się bawić. W dniu, w którym mamy w pracy Wigilię przystępujemy do zabawy. 

Zostało nasze imię wylosowane? Wybieramy prezent i przedstawiamy go głośno innym. Kolejni wylosowani mogą wziąć nowy albo ukraść nasz. 

I powiem szczerze.... już dawno się tak nie uśmiałam. Zabawy było w tym roku co nie miara. Temat był kuchenny, co mi dodatkowo przypadło do gustu. Każdy miał za zadanie przynieść zapakowany prezent z gospodarstwa domowego. I tak kilogramowa nutella, butelka nalewki, ciasteczka czy własnoręcznie zrobione rarytasy cieszyły się dużym powodzeniem. 

Dziś chcę podzielić się z Wami prezentem, który ja przygotowałam. Mianowicie jest to przepis na ciasto. Ciasto, które jak widzicie doskonale się prezentuje optycznie a obdarowany po dołożeniu kilku składników może w dowolnym momencie rozpieszczać swe kubki smakowe. 


prezenty z kuchni

Bardzo sobie cenię własnoręcznie zrobione czy skomponowane prezenty z kuchni, za innymi nie przepadam. Dość odważnie mówiąc uważam, że prezenty są głupie i nie lubię przypadkowych, nieprzemyślanych podarunków. Przepadam za własnoręcznie robionymi octami i olejami czy robionymi w domu likierami. W jednym ze starszych postów możecie znaleźć listę z pomysłami na prezenty z kuchni.  

inne prezenty

Ja przygotowałam podarunek, który również wprawił obdarowanych w zachwyt. Śliczny słoik z ułożonymi składnikami, dołożoną karteczką z przepisem skrada serce zawsze, wszędzie i każdemu.

Przygotowanie zajmie Ci około 10 minut. 

Przygotuj słoik około 500 ml, może być ozdobny. 

Oprócz tego:
- ok. 130 g mąki
- 1 łyżeczka proszku do pieczenia
- szczypta soli
- 1,5 łyżki ciemnego kakao
- płaska łyżka mielonych migdałów
- 50 g siekanych orzechów
- 140 g cukru brązowego

Mąkę, proszek do pieczenia i sól wymieszać i ułożyć na spód słoika. Następnie pozostałe składniki  ułożyć warstwami potrząsając przy każdej warstwie słoikiem, by się warstwy odrobinę ubiły. 

Słoik udekorować, do prezentu dołożyć osobisty liścik z przepisem. 


Hej! 
Jestem Twoim prezentem. To ja, mieszanka na ciasto. Z wielką miłością specjalnie dla Ciebie wymieszana :))


Musisz mi jeszcze dodać:
125 roztopionego, lekko ostudzonego masła i 2 jajka (L)


A jeszcze możesz mi dodać:
1 rozgniecionego, bardzo dojrzałego banana lubi 2 łyżki nutelli

A tak stanę się Twoim pysznym ciastem:
  1. Piekarnik rozgrzej na 175 stopni (160 stopni na termoobiegu). Formę do brawnie 20 x 20 lub okrągłą o średnicy 28 cm wyłożyć papierem do pieczenia.
  2. Masło (lekko ostudzone, roztopione) przełóż do miski, i dodaj zdjętą warstwę cukru ze słoika. Miksuj mikserem około 3 minut, dodaj kolejno jajka miksując pojedynczo kilkanaście sekund. 
  3. Teraz możesz dodać dobrowolne składniki albo wymieszaj pozostałe składniki ze słoika, tak by powstała jednolita masa.
  4. Tak przygotowane ciasto przelej do wcześniej przygotowanej formy i piecz w piekarniku około 25-30 minut. Sprawdź wykałaczką, ciasto musi być suche.
  5. Ciasto wyjmij, ostudź około 10 minut, następnie wyjmij z formy i ostudź ostatecznie. 

 Znajomi, którzy wybrali moje ciasto, poleli je jeszcze polewą czekoladową.... Ohhhh..... PYCHA!

fajne prezenty

Przepis nieco zmieniony z książki "Geschänkidden aus der Küche'

Cukinia faszerowana warzywami i ciecierzycą


cukinia nadziewana ciecierzycą i warzywami

To jeden z przepisów, które cenię sobie najbardziej. Nie konkretnie faszerowaną cukinię, ponieważ robiłam ją po raz pierwszy w taki sposób, ale to, że ilość składników w przepisie nie jest ścisła. Nie przepadam za przestrzeganiem dokładnych ilości składników potrzebnych do przygotowania konkretnego dania, a co gorsza przeliczania na dane porcje. Lubię wolność i swobodę :)

Tak jest właśnie w tym przypadku. Czegoś dodasz mniej, czegoś innego więcej ale zawsze uzyskasz niepowtarzalny smak. Ta cukinia uda Ci się zawsze, jestem o tym przekonana.

Po raz pierwszy faszerowałam cukinię na sposób wegetariański. Wyszła zachwycająco! 

Zdradzę Ci sekret niepowtarzalności mojego faszerowania. Otóż, gdy szukasz w internecie przepisów na faszerowane cukinie, znajdujesz tylko takie, w których cukinię należy przekroić na pół, dwie połówki odrobinę wydrążyć i nałożyć wcześniej przygotowany farsz. Następnie zapiekać. Mój sekret tkwi w tym, że ścinam plaster cukinii z góry i całą ją wydrążam, podobnie jak robiłam to z ziemniakami faszerowanymi mięsem. Dodatkowo nie zapiekam jej suchej, tylko w sosie pomidorowym. 

Jeśli zastąpisz rosół bulionem warzywnym a jogurt, jogurtem sojowym, będzie to danie wegańskie.

wegańska cukinia faszerowana

Składniki:
- cukinie
- marchewki starte na tarce
- kawałek selera startego na tarce
- cebula pokrojona w piórka
- papryka pokrojona w kostkę
- ciecierzyca z puszki
- pomidory z puszki (do farszu i do sosu)
- koncentrat pomidorowy (do farszu i do sosu)
- rosół lub bulion instant
- czosnek wyciśnięty przez praskę
- ziele angielskie, ziarenka pieprzu, listek laurowy
- sól, pieprz, płatki chili
- olej

- kilka kartofli obranych, pokrojonych i usmażonych na głębokim oleju
- ryż ugotowany według uznania lub po mojemu
- jogurt naturalny

Cukinię wydrążamy. W tym celu ścinamy plaster cukinii z górnej jej części i wydrążamy ją przy pomocy specjalnej łyżki lub noża i łyżeczki do herbaty. Myjemy dokładnie i osuszamy.

Na oleju podsmażamy cebulę, następnie kolejno dodajemy marchewkę z selerem i paprykę. Przesmażamy wszystko dokładnie i dobrze mieszamy. Dodajemy pomidory z puszki w ilości według uznania, dodajemy ziele angielskie, ziarenka pieprzu, listek laurowy. Wszystko dusimy około 15 minut. Dodajemy czosnek, ciecierzycę z puszki oraz koncentrat pomidorowy. Doprawiamy solą, pieprzem i płatkami chili. Ostudzamy.

Tak przygotowanym farszem nadziewamy cukinię.

W garnku zagotowujemy rosół lub bulion instatnt (jeśli bulionem warzywnym otrzymamy danie wegańskie), dodajemy pomidory z puszki, koncentrat pomidorowy, czosnek i gotujemy wszystko kilka minut. Doprawiamy solą, pieprzem i płatkami chili.

Piekarnik rozgrzewamy do około 200 stopni. W głębokiej formie do pieczenia układamy cukinie z farszem i usmażone ziemniaki. Wszystko zalewamy sosem i zapiekamy około 30 - 40 minut aż cukinie i ziemniaki zmiękną. Można to sprawdzić ostrym nożem.  

Podajemy z ryżem i jogurtem naturalnym (lub sojowym). 

cukinia na sposób wegański

czym nafaszerować cukinię

Sałatka z selera naciowego, jajka i pietruszki, doprawiona lekkim jogurtem i musztardą dijon

co zrobić z selera naciowego?

Czy znasz uczucie przepełnienia, gdy zbyt dużo zjadłaś? Ciężkości na żołądku? Potrzeba lekkości na żołądku jest wówczas tak duża, że bardzo często popełniamy błąd i najzwyczajniej w świecie nie jemy nic. Wydaje nam się, że tak będzie lepiej. Nic bardziej mylnego. Trzeba po prostu zjeść coś, co nie spowoduje ponownego uczucia ciężkości na żołądku.

Mnie po zbyt obfitym wieczornym posiłku, kolejnego dnia ratuje sałatka z selera naciowego, jajka i pietruszki, doprawiona lekkim jogurtem i musztardą dijon.  

sałatka z jajkiem

Składniki na jedną porcję:
- dwa jajka ugotowane na twardo i pokrojone w kawałki
- łodyga selera naciowego pokrojona w paski
- nać pietruszki posiekana (ilość wg. uznania)
- łyżka jogurtu naturalnego
- łyżeczka musztardy dijon


Wszystkie składniki dobrze wymieszać. Podawać z kromką ciemnego pieczywa.

Prosto, szybko, zdrowo w ramach błyskawicznych piątków.

sałatka na śniadanie

Kartofle faszerowane mięsem mielonym

jak faszerować kartofle

Bardzo chętnie wszystko faszerujemy, prawda? Faszerujemy, czyli nadziewamy. Przeważnie wytrawnie ale i na słodko też lubimy. No jak nie lubić na słodko? Nadziewamy cukinię (baaardzo stary post), nadziewamy kapustę, robimy sakiewki z nadzieniem wegetariańskim albo rozkoszujemy się kulkami z gruszkami. Lubimy faszerować, to fakt. 

Jako Polacy jesteśmy Narodem "kartofeljadków", nie sądzę by ktoś ze mną w tym względzie polemizował. Tylko czy próbowałeś nadziewać ziemniaki? Wpadło Ci do głowy jak nafaszerować kartofla? 

Jeśli nie, to gwarantuję, że polubisz ten przepis. 

jak nadziać kartofle

Składniki na 4 osoby:
- 8 dużych kartofli
- ok. 400 g mięsa mielonego
- ok. 200 g wątróbki drobiowej (bądź odpowiednio więcej mięsa mielonego, jeśli nie lubisz wątróbki)
- połowa środków z wydrążonych kartofli
- 1 cebula
- 2 ząbki czosnku
- sól, pieprz, odrobina czegoś ostrego do smaku
- 2 łyżki posiekanego szczypiorku lub pietruszki
- 4 plastry masła
- ok. 150 g tartego sera
- 8 kawałków folii aluminiowej
- olej do smażenia i wysmarowania folii

Jeszcze surowe ziemniaki wymyć i osuszyć. Ściąć plastry z wierzchu i wydrążyć tak, aby przy skórce zostało ok. 3-5mm kartofla*. Cebulę i wątróbkę skroić drobno. Szczypiorek bądź pietruszkę posiekać. Połowę z wydrążonych środków kartofli pokroić tak drobno jak się da, najlepiej przy użyciu robota kuchennego. 

Na oleju podsmażyć cebulę, dodać kartofle, następnie kolejno po chwilowym przesmażeniu czosnek, wątróbkę i na końcu mięso. Wszystko razem przesmażać ok. 10 minut. Doprawić do smaku solą, pieprzem i czymś ostrym. Dodać szczypiorek i wszystko wymieszać. 

Piekarnik rozgrzać do 220 stopni.

Przygotowanym farszem nadziewamy kartofle. Każdego nafaszerowanego ziemniaka układamy na kawałku folii aluminiowej wysmarowanej odrobiną oleju. Na górę ziemniaka kładziemy tarty ser, a na niego pół plasterka masła. Folię zwijamy i zaciskamy na górze. 

Pieczemy około 45 - 50 minut. 

Podajemy z surówkami. U mnie zwykły "śmietnik", czyli pomidor plus ogórek plus papryka plus sałata plus szczypiorek skrojone drobno, zalane sosem vinegrett. Jeśli nie wiesz jak go przygotować, lub wolisz inny, zajrzyj do posta na temat sosów do sałat. Jeśli zamiast sałaty wolisz coś zimowego, to z pewnością surówka na chłodne dni spełni Twoje oczekiwania.

*Wskazówki:

- Ja wydrążam łyżką do robienia kulek z warzyw. Kiedyś kupiłam takie dziwactwo, pod wpływem jakiego impulsu to sama nie wiem. Pomimo, że w kuchni lubię mieć porządek i jestem zdecydowanie minimalistką jeśli chodzi o gadżety kuchenne, tę łyżkę sobie zostawiłam. Dlatego, że ona jest ostra na końcach i doskonale nadaje się do wydrążania twardych warzyw.

- Oczywiście możecie ponacinać kartofle od wewnątrz i wydrążyć zwykłą kuchenną łyżką.

- Pozostałe wydrążone środki ziemniaków warto wykorzystać do zrobienia pure na drugi dzień. Koniecznie zalej je zimną wodą i przetrzymaj w lodówce. W ten sposób nie czernieją.

- Śmiało możesz mięso i wątróbkę zastąpić wnętrzem kartofli. Użyj po prostu mniej mięsa czy wątróbki a więcej z wydrążonych środków.

jeśli jesteś miłośnikiem tego warzywa, to z pewnością spodoba Ci się artykuł na temat kartofli i jesieni. 

Śledź w jogurcie ze śliwkami

śledź w śmietanie w wersji light

Dziś bardzo nietypowo! Nie libańsko, nie arabsko, za to błyskawicznie i zdrowo :))

W ramach błyskawicznych piątków proponuję śledzia w jogurcie. Kiedyś przekonywałam Was, że warto jeść tłusto, bo tłusto może być zdrowo. Do tłustych a zarazem zdrowych ryb zalicza się właśnie śledzia. 

Tradycyjnym polskim daniem jest śledź w śmietanie, prawda? Ja go nieco modyfikuję na wersję zdrowszą od tej powszechnie znanej. Śmietanę zastępuję jogurtem naturalnym. Jednak nie tylko to odróżnia go od tego przygotowywanego od pokoleń w naszych polskich domach. 

Zatem co? Pamiętacie surówkę na chłodne dni? Przygotowując ją po raz pierwszy niesamowicie zaskoczył mnie jej smak w połączeniu z suszonymi śliwkami. Postanowiłam więc je dodać do śledzia. I.... BINGO!!!! 

Polecam Wam bardzo. Dodatkowo wyśmienicie nadaje się, by zabrać go ze sobą do pracy czy szkoły.

jak przygotować śledzia

Składniki na 2 osoby:
- 3 płaty śledzia (ok.130g) wymoczone i pokrojone w kawałki
- 2 ogórki konserwowe pokrojone w plasterki
- 1 mała czerwona cebula pokrojona w piórka
- 1/2 jabłka pokrojonego w plasterki lub kostkę
- kilka śliwek suszonych pokrojonych w paski
- kilka łyżek jogurtu naturalnego
- sól, pieprz

Wszystkie składniki wymieszać, doprawić solą i pieprzem. 

Rozgrzewające zupy z rybą

 
 

Jesień przy ogromie swoich zalet ma niestety to do siebie, że większość z nas jest podziębiona. Gdzie się nie obejrzę, ktoś kicha i prycha. Gdy za oknem zaczyna robić się chłodno nasze organizmy same z siebie domagają się wzmocnienia układu odpornościowego. Przestajemy mieć ochotę np. na sałatki, za to chętnie zajadamy się zupami czy gulaszami.

Przy okazji polecam Ci wyśmienity dodatek do drugiego dania, który również wesprze Twój układ odpornościowy. Ja ostatnio się nim zajadam. 

A teraz przejdę do zup. Przedstawiam dwie zupy, które łączy rybny dodatek. Zupę marchewkową wzbogaciłam tuńczykiem i jogurtem, natomiast cukiniową wędzonym łososiem. Są nie tylko proste w przygotowaniu i bardzo smaczne ale także zdrowe i rozgrzewające. Idealne na tę porę roku!




Zupa marchewkowa z tuńczykiem i jogurtem

Składniki na 2-3 porcje:
- litr rosołu
- dwie duże marchewki pokrojone w mniejsze kawałki
- około 1 cm korzenia imbiru pokrojonego w mniejsze kawałki
- ząbek czosnku wyciśnięty przez praskę
- puszka tuńczyka w sosie własnym
- jogurt bądź śmietana
- kilka kropel soku z cytryny
- sól, pieprz, odrobina czegoś ostrego
- blender

Do rosołu wrzucić marchewkę i imbir. Gotować aż marchewka zmięknie. Dodać czosnek i wszystko zmiksować blenderem. Doprawić solą, pieprzem i odrobiną czegoś ostrego. Podawać z tuńczykiem, kleksem śmietany czy jogurtu, skropione kilkoma kroplami soku z cytryny.


  
 
Zupa z cukinii z wędzonym łososiem

Składniki na 2-3 porcje:
- 2 cukinie (ok. 500 g razem)
- litr rosołu
- wędzonym łosoś
- olej rzepakowy
- sól, pieprz, płatki chili
- blender

Cukinie umyć, pokroić w drobniejsze kawałki i przesmażyć na oleju. Przełożyć do garnka i zalać rosołem. Gotować 10-15 minut na średnim dopływie ciepła. Wszystko zmiksować blenderem. Doprawić do smaku solą, pieprzem i odrobiną płatków chili. Rybę rozdrobnić i ułożyć na talerzu, zalać gorącą zupą. 
Dla urozmaicenia i dodania daniu wykwintności można podawać zupę z grzankami czy z kleksem śmietany lub jogurtu.


zupa z ryba