Cukinia faszerowana warzywami i ciecierzycą


cukinia nadziewana ciecierzycą i warzywami

To jeden z przepisów, które cenię sobie najbardziej. Nie konkretnie faszerowaną cukinię, ponieważ robiłam ją po raz pierwszy w taki sposób, ale to, że ilość składników w przepisie nie jest ścisła. Nie przepadam za przestrzeganiem dokładnych ilości składników potrzebnych do przygotowania konkretnego dania, a co gorsza przeliczania na dane porcje. Lubię wolność i swobodę :)

Tak jest właśnie w tym przypadku. Czegoś dodasz mniej, czegoś innego więcej ale zawsze uzyskasz niepowtarzalny smak. Ta cukinia uda Ci się zawsze, jestem o tym przekonana.

Po raz pierwszy faszerowałam cukinię na sposób wegetariański. Wyszła zachwycająco! 

Zdradzę Ci sekret niepowtarzalności mojego faszerowania. Otóż, gdy szukasz w internecie przepisów na faszerowane cukinie, znajdujesz tylko takie, w których cukinię należy przekroić na pół, dwie połówki odrobinę wydrążyć i nałożyć wcześniej przygotowany farsz. Następnie zapiekać. Mój sekret tkwi w tym, że ścinam plaster cukinii z góry i całą ją wydrążam, podobnie jak robiłam to z ziemniakami faszerowanymi mięsem. Dodatkowo nie zapiekam jej suchej, tylko w sosie pomidorowym. 

Jeśli zastąpisz rosół bulionem warzywnym a jogurt, jogurtem sojowym, będzie to danie wegańskie.

wegańska cukinia faszerowana

Składniki:
- cukinie
- marchewki starte na tarce
- kawałek selera startego na tarce
- cebula pokrojona w piórka
- papryka pokrojona w kostkę
- ciecierzyca z puszki
- pomidory z puszki (do farszu i do sosu)
- koncentrat pomidorowy (do farszu i do sosu)
- rosół lub bulion instant
- czosnek wyciśnięty przez praskę
- ziele angielskie, ziarenka pieprzu, listek laurowy
- sól, pieprz, płatki chili
- olej

- kilka kartofli obranych, pokrojonych i usmażonych na głębokim oleju
- ryż ugotowany według uznania lub po mojemu
- jogurt naturalny

Cukinię wydrążamy. W tym celu ścinamy plaster cukinii z górnej jej części i wydrążamy ją przy pomocy specjalnej łyżki lub noża i łyżeczki do herbaty. Myjemy dokładnie i osuszamy.

Na oleju podsmażamy cebulę, następnie kolejno dodajemy marchewkę z selerem i paprykę. Przesmażamy wszystko dokładnie i dobrze mieszamy. Dodajemy pomidory z puszki w ilości według uznania, dodajemy ziele angielskie, ziarenka pieprzu, listek laurowy. Wszystko dusimy około 15 minut. Dodajemy czosnek, ciecierzycę z puszki oraz koncentrat pomidorowy. Doprawiamy solą, pieprzem i płatkami chili. Ostudzamy.

Tak przygotowanym farszem nadziewamy cukinię.

W garnku zagotowujemy rosół lub bulion instatnt (jeśli bulionem warzywnym otrzymamy danie wegańskie), dodajemy pomidory z puszki, koncentrat pomidorowy, czosnek i gotujemy wszystko kilka minut. Doprawiamy solą, pieprzem i płatkami chili.

Piekarnik rozgrzewamy do około 200 stopni. W głębokiej formie do pieczenia układamy cukinie z farszem i usmażone ziemniaki. Wszystko zalewamy sosem i zapiekamy około 30 - 40 minut aż cukinie i ziemniaki zmiękną. Można to sprawdzić ostrym nożem.  

Podajemy z ryżem i jogurtem naturalnym (lub sojowym). 

cukinia na sposób wegański

czym nafaszerować cukinię

Sałatka z selera naciowego, jajka i pietruszki, doprawiona lekkim jogurtem i musztardą dijon

co zrobić z selera naciowego?

Czy znasz uczucie przepełnienia, gdy zbyt dużo zjadłaś? Ciężkości na żołądku? Potrzeba lekkości na żołądku jest wówczas tak duża, że bardzo często popełniamy błąd i najzwyczajniej w świecie nie jemy nic. Wydaje nam się, że tak będzie lepiej. Nic bardziej mylnego. Trzeba po prostu zjeść coś, co nie spowoduje ponownego uczucia ciężkości na żołądku.

Mnie po zbyt obfitym wieczornym posiłku, kolejnego dnia ratuje sałatka z selera naciowego, jajka i pietruszki, doprawiona lekkim jogurtem i musztardą dijon.  

sałatka z jajkiem

Składniki na jedną porcję:
- dwa jajka ugotowane na twardo i pokrojone w kawałki
- łodyga selera naciowego pokrojona w paski
- nać pietruszki posiekana (ilość wg. uznania)
- łyżka jogurtu naturalnego
- łyżeczka musztardy dijon


Wszystkie składniki dobrze wymieszać. Podawać z kromką ciemnego pieczywa.

Prosto, szybko, zdrowo w ramach błyskawicznych piątków.

sałatka na śniadanie

Kartofle faszerowane mięsem mielonym

jak faszerować kartofle

Bardzo chętnie wszystko faszerujemy, prawda? Faszerujemy, czyli nadziewamy. Przeważnie wytrawnie ale i na słodko też lubimy. No jak nie lubić na słodko? Nadziewamy cukinię (baaardzo stary post), nadziewamy kapustę, robimy sakiewki z nadzieniem wegetariańskim albo rozkoszujemy się kulkami z gruszkami. Lubimy faszerować, to fakt. 

Jako Polacy jesteśmy Narodem "kartofeljadków", nie sądzę by ktoś ze mną w tym względzie polemizował. Tylko czy próbowałeś nadziewać ziemniaki? Wpadło Ci do głowy jak nafaszerować kartofla? 

Jeśli nie, to gwarantuję, że polubisz ten przepis. 

jak nadziać kartofle

Składniki na 4 osoby:
- 8 dużych kartofli
- ok. 400 g mięsa mielonego
- ok. 200 g wątróbki drobiowej (bądź odpowiednio więcej mięsa mielonego, jeśli nie lubisz wątróbki)
- połowa środków z wydrążonych kartofli
- 1 cebula
- 2 ząbki czosnku
- sól, pieprz, odrobina czegoś ostrego do smaku
- 2 łyżki posiekanego szczypiorku lub pietruszki
- 4 plastry masła
- ok. 150 g tartego sera
- 8 kawałków folii aluminiowej
- olej do smażenia i wysmarowania folii

Jeszcze surowe ziemniaki wymyć i osuszyć. Ściąć plastry z wierzchu i wydrążyć tak, aby przy skórce zostało ok. 3-5mm kartofla*. Cebulę i wątróbkę skroić drobno. Szczypiorek bądź pietruszkę posiekać. Połowę z wydrążonych środków kartofli pokroić tak drobno jak się da, najlepiej przy użyciu robota kuchennego. 

Na oleju podsmażyć cebulę, dodać kartofle, następnie kolejno po chwilowym przesmażeniu czosnek, wątróbkę i na końcu mięso. Wszystko razem przesmażać ok. 10 minut. Doprawić do smaku solą, pieprzem i czymś ostrym. Dodać szczypiorek i wszystko wymieszać. 

Piekarnik rozgrzać do 220 stopni.

Przygotowanym farszem nadziewamy kartofle. Każdego nafaszerowanego ziemniaka układamy na kawałku folii aluminiowej wysmarowanej odrobiną oleju. Na górę ziemniaka kładziemy tarty ser, a na niego pół plasterka masła. Folię zwijamy i zaciskamy na górze. 

Pieczemy około 45 - 50 minut. 

Podajemy z surówkami. U mnie zwykły "śmietnik", czyli pomidor plus ogórek plus papryka plus sałata plus szczypiorek skrojone drobno, zalane sosem vinegrett. Jeśli nie wiesz jak go przygotować, lub wolisz inny, zajrzyj do posta na temat sosów do sałat. Jeśli zamiast sałaty wolisz coś zimowego, to z pewnością surówka na chłodne dni spełni Twoje oczekiwania.

*Wskazówki:

- Ja wydrążam łyżką do robienia kulek z warzyw. Kiedyś kupiłam takie dziwactwo, pod wpływem jakiego impulsu to sama nie wiem. Pomimo, że w kuchni lubię mieć porządek i jestem zdecydowanie minimalistką jeśli chodzi o gadżety kuchenne, tę łyżkę sobie zostawiłam. Dlatego, że ona jest ostra na końcach i doskonale nadaje się do wydrążania twardych warzyw.

- Oczywiście możecie ponacinać kartofle od wewnątrz i wydrążyć zwykłą kuchenną łyżką.

- Pozostałe wydrążone środki ziemniaków warto wykorzystać do zrobienia pure na drugi dzień. Koniecznie zalej je zimną wodą i przetrzymaj w lodówce. W ten sposób nie czernieją.

- Śmiało możesz mięso i wątróbkę zastąpić wnętrzem kartofli. Użyj po prostu mniej mięsa czy wątróbki a więcej z wydrążonych środków.

jeśli jesteś miłośnikiem tego warzywa, to z pewnością spodoba Ci się artykuł na temat kartofli i jesieni. 

Śledź w jogurcie ze śliwkami

śledź w śmietanie w wersji light

Dziś bardzo nietypowo! Nie libańsko, nie arabsko, za to błyskawicznie i zdrowo :))

W ramach błyskawicznych piątków proponuję śledzia w jogurcie. Kiedyś przekonywałam Was, że warto jeść tłusto, bo tłusto może być zdrowo. Do tłustych a zarazem zdrowych ryb zalicza się właśnie śledzia. 

Tradycyjnym polskim daniem jest śledź w śmietanie, prawda? Ja go nieco modyfikuję na wersję zdrowszą od tej powszechnie znanej. Śmietanę zastępuję jogurtem naturalnym. Jednak nie tylko to odróżnia go od tego przygotowywanego od pokoleń w naszych polskich domach. 

Zatem co? Pamiętacie surówkę na chłodne dni? Przygotowując ją po raz pierwszy niesamowicie zaskoczył mnie jej smak w połączeniu z suszonymi śliwkami. Postanowiłam więc je dodać do śledzia. I.... BINGO!!!! 

Polecam Wam bardzo. Dodatkowo wyśmienicie nadaje się, by zabrać go ze sobą do pracy czy szkoły.

jak przygotować śledzia

Składniki na 2 osoby:
- 3 płaty śledzia (ok.130g) wymoczone i pokrojone w kawałki
- 2 ogórki konserwowe pokrojone w plasterki
- 1 mała czerwona cebula pokrojona w piórka
- 1/2 jabłka pokrojonego w plasterki lub kostkę
- kilka śliwek suszonych pokrojonych w paski
- kilka łyżek jogurtu naturalnego
- sól, pieprz

Wszystkie składniki wymieszać, doprawić solą i pieprzem. 

Rozgrzewające zupy z rybą

 
 

Jesień przy ogromie swoich zalet ma niestety to do siebie, że większość z nas jest podziębiona. Gdzie się nie obejrzę, ktoś kicha i prycha. Gdy za oknem zaczyna robić się chłodno nasze organizmy same z siebie domagają się wzmocnienia układu odpornościowego. Przestajemy mieć ochotę np. na sałatki, za to chętnie zajadamy się zupami czy gulaszami.

Przy okazji polecam Ci wyśmienity dodatek do drugiego dania, który również wesprze Twój układ odpornościowy. Ja ostatnio się nim zajadam. 

A teraz przejdę do zup. Przedstawiam dwie zupy, które łączy rybny dodatek. Zupę marchewkową wzbogaciłam tuńczykiem i jogurtem, natomiast cukiniową wędzonym łososiem. Są nie tylko proste w przygotowaniu i bardzo smaczne ale także zdrowe i rozgrzewające. Idealne na tę porę roku!




Zupa marchewkowa z tuńczykiem i jogurtem

Składniki na 2-3 porcje:
- litr rosołu
- dwie duże marchewki pokrojone w mniejsze kawałki
- około 1 cm korzenia imbiru pokrojonego w mniejsze kawałki
- ząbek czosnku wyciśnięty przez praskę
- puszka tuńczyka w sosie własnym
- jogurt bądź śmietana
- kilka kropel soku z cytryny
- sól, pieprz, odrobina czegoś ostrego
- blender

Do rosołu wrzucić marchewkę i imbir. Gotować aż marchewka zmięknie. Dodać czosnek i wszystko zmiksować blenderem. Doprawić solą, pieprzem i odrobiną czegoś ostrego. Podawać z tuńczykiem, kleksem śmietany czy jogurtu, skropione kilkoma kroplami soku z cytryny.


  
 
Zupa z cukinii z wędzonym łososiem

Składniki na 2-3 porcje:
- 2 cukinie (ok. 500 g razem)
- litr rosołu
- wędzonym łosoś
- olej rzepakowy
- sól, pieprz, płatki chili
- blender

Cukinie umyć, pokroić w drobniejsze kawałki i przesmażyć na oleju. Przełożyć do garnka i zalać rosołem. Gotować 10-15 minut na średnim dopływie ciepła. Wszystko zmiksować blenderem. Doprawić do smaku solą, pieprzem i odrobiną płatków chili. Rybę rozdrobnić i ułożyć na talerzu, zalać gorącą zupą. 
Dla urozmaicenia i dodania daniu wykwintności można podawać zupę z grzankami czy z kleksem śmietany lub jogurtu.


zupa z ryba










Sandacz na cukinii


ryba w cukinii

Dziś przychodzę do Was z moim ulubionym daniem, prostym w wykonaniu i przepysznym w smaku. Każdy, kto nie lubi godzinami stać w kuchni a zarazem lubi dobrze zjeść, doceni walory tego posiłku. Oczywiście możecie użyć dowolnej ryby, ja tym razem postawiłam na sandacza.

Składniki na 2 porcje:
- 2 średniej wielkości cukinie pokrojone w słupki
- 1 cebula pokrojona w piórka lub kostkę
- 125 ml bulionu
- łyżka śmietany lub jogurtu
- 2 filety sandacza (może być mrożony)
- mąka do obtoczenia ryby (opcjonalnie)
- olej do smażenia, sól, pieprz

co na obiad

Na odrobinie oleju zeszklić cebulę, dodać cukinię i smażyć kilka minut. Dodać bulion i dusić około 10 minut. 

W międzyczasie rybę obtoczyć w mące i usmażyć z obu stron. Następnie doprawić solą i pieprzem. 

Do cukinii dodać śmietanę lub jogurt, wymieszać. Doprawić do smaku solą i pieprzem. Ja czasami dodaję kilka płatków chili. 

Na cukinii ułożyć filety sandacza. Podawać z bagietką lub jeśli wolisz z kartoflami. 


Jeśli tak jak ja lubisz ryby, to koniecznie zajrzyj do innych rybnych przepisow.


Jak przyrządzić dziczyznę?

jak przyrządzić dziczyznę

Dzisiejszy post może wywołać nieco emocji wśród czytelników. Temat albowiem jest dość kontrowersyjny - dziczyzna, jak przygotować dziczyznę? Dziczyzna jest nadal kojarzona z bestialskim zabijaniem zwierząt i okropnymi myśliwymi, znęcającymi się nad swoimi ofiarami. 

Surówka na chłodne dni

kapusta kiszona jak zrobić

Któż z nas nie jadł surówki z kiszonej kapusty? Taki polski klasyk, prawda? Gdy zbliża się jesień, chyba w każdym domu jest ona podawana z wzmożoną częstotliwością. 

Chłodne dni, zapotrzebowanie na witaminę c w okresie przeziębień, potrzeba rozgrzania organizmu a także jesienna chandra..... z tym wszystkim doskonale radzi sobie kapusta kiszona. 

Ostatnio zauważyłam nawet trend kiszenia samemu kapusty w domu. Ja jeszcze się na to nie zdecydowałam. Posilam się tą kupioną w sklepie. 

Jak się przygotowuje kapustę kiszoną w polskich domach? U nas najczęściej z tarkowaną marchewką i cebulką. A ja odkryłam jej nowy smak, mianowicie z suszoną śliwką. 

kapusta kiszona

Składniki:
- kapusta kiszona
- suszone śliwki pokrojone w paseczki
- czerwona cebula pokrojona w piórka
- sól, pieprz, oliwa z oliwek 

Wszystkie składniki wymieszać. 

surówka z kapusty

Mnie osobiście smakuje najlepiej na drugi dzień, gdy się przegryzie, śliwki zmiękną a całość nabierze słodko - kwaśnego smaku.  Pani Magdalena Makarowska w książce "Jedz pysznie chudnij cudnie", z której to zaczerpnęłam przepis proponuje podawać ją z jabłkiem. Ja podaję bez jabłek. 

A gdy dopadnie Was jesienna chandra i kapusta kiszona nie pomaga, koniecznie przeczytajcie czy warto mieć chandrę. 

Wszystkich, którzy jeszcze nie znają mojego kanału na YouTubie, zapraszam serdecznie na apetyczne vlogi.

Wpis powstał w ramach Błyskawicznych Piątków. Sami przyznajcie, szybciej się chyba nie da :))

A jak się podaję kapustę w Twoim domu?

surówka na obiad

Der Ewa Lunch (jako forma komunikacji wewnętrznej w firmie)


Ale o co chodzi? Myśli sobie z pewnością wielu czytelników, widząc DER EWA LUNCH post na facebookowym funpage.

Już tłumaczę. 

W ramach komunikacji wewnętrznej w firmie, organizujemy sobie regularnie wspólne obiady. Odbywają się o godzinie 12, więc nazwijmy je lunchami. I tak, raz w tygodniu grupowo zamawiamy sushi, raz w miesiącu jemy bawarską białą kiełbasę, od czasu do czasu dönery (nie wiem dlaczego w Polsce zwane kebabami). Grupami u nas pije się również kawę i je ciasto. Jest to bardzo fajna forma motywacji i wzmocnienia więzi między pracownikami.

To, że bloguję kulinarnie nie jest tajemnicą. Znajomi z pracy często wyjadają to, co ja przygotowałam, sfotografowałam i wstawiłam na bloga. Bardzo im smakuje i dlatego wpadli na pomysł oficjalnych posiłków przygotowywanych przeze mnie. 

Hmm... Ale dlaczego by nie??? Pomyślałam sobie :))

Od strony technicznej wygląda to tak, że ja wybieram i proponuję menu oraz kalkuluję koszty. Koleżanka z działu marketingu wysyła maila z opisem potrawy i ceną, podaje dead line do kiedy można się zapisać, a chętni wpisują się na ogólną listę, która jest dla wszystkich dostępna na serwerze. Koniecznie powinnam zaznaczyć, że przygotowuję dania "po kosztach", czyli nie zarabiam na tym przedsięwzięciu.

Tym razem zapisało się 12 osób dorosłych i jedno dziecko. Na Bawarii niedawno zaczęły się wakacje, więc kilka osób jest na urlopie. Biorąc to pod uwagę, to całkiem ładny wynik. 

I wiecie co?

"Der Ewa Lunch" okazał się strzałem w dziesiątkę!

Obawiałam się, że będę musiała się mocno namęczyć i nastresować przy gotowaniu. Znacie wszak zasadę... im bardziej się starasz, tym gorzej wychodzi... 

A tu niespodzianka. Miałam przesympatyczne popołudnie w kuchni i bardzo smakowitą przerwę w pracy uwieńczoną komplementami. Któż ich nie lubi, prawda? Koledzy i koleżanki byli zachwyceni i już wszyscy nie możemy się doczekać kolejnego lunchu wykonanego przeze mnie.






A teraz niespodzianka!

Część z Was wie, że przymierzałam się do wystartowania z apetycznym kanałem na YouTubie. Przy "Der Ewa Lunch" natrafiła się doskonała okazja by zacząć mój plan. Po kilku próbnych filmach, oswojeniu się ze swoim głosem, montowaniem filmów itp., itd. wstawiam Wam dziś pierwszy filmik. Pierwszy ogólnie jako vlog i pierwszy z projektu DER EWA LUNCH. Dlatego koniecznie zobaczcie jak odbywały się przygotowania i dajcie znać co o tym myślicie poprzez subskrypcję kanału, lajki i komentarze.