BAKLAWA (Baklava)


Tak sobie pomyslalam, ze nam kobietom cos slodkiego od czasu do czasu dobrze zrobi ;)
Dlatego dopiero co po powrocie z Libanu wpadla mi do glowy BAKLAWA. Dostepna jest ona w tych czasach wlasciwie w kazdym supermarkecie. Ale moim zdaniem sama przyjemnosc lezy w jej robieniu. Musze przyznac, ze ja robiac korzystam z dobrodziejstw tych czasow, jak gotowe ciasto czy juz pokrojone orzechy. Nawet zamiast smarowac ciasto ghee ( smalec maslany)  siegam po rame w plynie, bo mi lepiej smakuje. Ten rodzaj baklawy pasuje mi najlepiej, a robilam ich juz wiele. 
Ogolnie rzecz biorac, na baklawe nie ma idealnego przepisu. Z regionu na region przygotowanie baklawy jest inne. 

Sprobojcie sami! 


- 5 lyzek Ghee albo masla, opcjonalnie oleju (ja polewam gotowa rama w plynie)
- 500g ciasta Yufka (Filo)-bardzo dobry jest firmy BAKTAT
- Po 200g drobno pokrojonych migdalow i orzechow wloskich (ja kupuje juz pokrojone albo uzywam to co akurat mam)
- 2 bialka
- 100g cukru badz cukru pudru
- 1 lyzka wody rozanej (moze byc olejek zapachowy rozany)
- 25g drobno pokrojonych pistacji (dostepne sa rowniez pokrojone)
SYROP;
- 250g cukru
- 2 lyzki souk z cytryny
- Po lyzce olejku rozanego i pomaranczowego (moze byc ale nie musi, czasem dodaje skorke pomaranczy)
- 100 ml wody

Piekarnik rozgrzac do 160st. Na blaszce rozlozyc papier, polozyc plat ciasta, posmarowac rozpuszczonym Ghee (badz polac zygzakowo gotowa rama w plynie), nastepnie polozyc kolejny plat ciasta, posmatowac itd. (Tak 6 czy 7 platow). Ostatni plat zostaje bez tluszczu. Ostrym nozem pokroic wszystko w kwadraty 8x8 i przykryc sciereczka.
Bialka ubic na sztywno, dodac do tego orzechy i migdaly, cukier i olejek. Na kazdy kwadrat naniesc po jednej lyzce masy. Dwoma rekoma zwinac w koszyczek, porozkladac na blaszce i piec 30 minut, nastepnie na 180 st kolejne 10 minut (tak wlasciwie to ja robie ‘na oko’, patrze czy brazowieje).
W miedzyczasie w 100 ml wody rozpuscic cukier i chwilke pogotowac, dodac olejki i sok z cytryny.
Wyjeta z piekarnika Baklave zlac syropem ( NIE ZALOWAC SYROPU!!!), posypac pistacjami i pozwolic wystygnac.
Przepis pchodzi z ksiazki kucharskiej ORIENT Kuchnia i Kultura, troszeczke go jednak zmodyfikowalam. Mysle, ze bedzie Wam smakowala ta moja baklawa ;))




2 komentarze:

  1. uwielbiam takie słodkości :) musze kiedyś sama zrobić :)

    OdpowiedzUsuń
  2. brzmi bardziej skomplikowanie niz w rzeczywistosci jest. Polecam ;)

    OdpowiedzUsuń