Nadziewane cukinie


W piatki na naszej dzielnicy jest ryneczek. Po pracy, zawsze pedze tam, by kupic swieze jajka i swieze warzywa. To daje mi poczucie, że jest jeszcze cos zdrowego. Nie jestem fanem supermarketow, zreszta nigdy nie bylam. Zdecydowanie wole male sklepy, warzywniaki czy gospodarstwa rolne. Ale o tym moze szerzej w innym poscie. W zeszłym tygodniu znalazlam okragle cukinie. Ponieważ kocham wszystko, co mozna nadziac, z miejsca je kupilam.

 

 

Cukinie sciac z gory i za pomocą noza i malej lyzeczki wydrazyc wnetrza. Jesli cukinie sa duze, nalezy na kilka minut pozostawic je w gotującej sie wodzie.

 
 
 

 

 

Ryz podgotowac, cebule drobno posiekac, czosnek przecisnac przez praske. Wymieszac wszystko razem, dodac mielone mieso i koncentrat pomidorowy. Dodac sol i pieprz i dorawic czyms ostrym do smaku. Ja dodaje odrobinke harissy. Ostatnio na blogu Mangoseele 
wyczytalam, że Ajvar (pasta z papryki) swietnie sie do takiego farszu nadaje. Wyprobowalam i z calego serca polecam. Przygotowac sos - bulion, pomidory w puszce, koncentrat pomidorowy, sól, pieprz, oregano i inne zioła jakie lubicie gotować razem przez kilka minut. Cukinie umieścić w naczyniu  zaroodpornym i zalac je sosem. Piec w piekarniku około 45 minut. Ja preferuje upieczone cukinie z tluczonymi ziemniaczkami i duza iloscia sosu.
 




Mozna tez cukinie przygotowac z nadzieniem, jaki prezentuje do lasagne. Jesli uzywasz zwyklych cukinii, proponuje posmarować gore creme fraiche badz smietana kwasna doprawiona ziolami i posypac je startym serem. W takim wypadku cukinia potrzebuje w piekarniku tylko tyle czasu, az sie ser przyrumieni.  Do takich cukini swietnie pasuje ryz basmati.

 


Jesli zrobiliscie zbyt duzo farszu, mozecie z niego zrobic pupeciki i razem z cukiniami upiec je w piekarniku. Na drugi dzien w kartofelkami i sosikiem tez będą wyśmienicie smakować.

 

0 komentarze: