Cos lepszego niz kostki rosolowe

Sluchajcie.... znaczy czytajcie.....
Od jakiegos (dluzszego) czasu testuje wlasnorecznie zrobiona paste warzywna. Jest to zamiennik kostek rosolowych, proszkow i innych dziwactw. Po co z chemia, jesli mozna bez?
Jestem bardzo zadowolona! Moze i Wy zdecydujecie sie ja zrobic? Przechowuje sie rewelacyjnie. Jedyne co, to nastepnym razem zrobie w mniejszych sloiczkach. Nie wiem czy to ma znaczenie, ale jakos wydaje mi sie, ze bedzie lepiej. Dzielcie sie prosze Waszymi uwagami, bede wdzieczna.



Przepis znalazlam w mojej ulubionej gazetce 'LUST AUF GENUSS' (8/2014). Nie chcialam kombinowac, bo nie bylam pewna co z tego wyjdzie, zrobilam wiec jak w przepisie.
Jestem zachwycona!


400g marchewki
175g selera
200g pora
50g kalafiora (bez nozek, tylko glowki)
50g cebuli
30g pietruszki zielonej
125g drobnej soli morskiej (moim zdaninem moze byc spokojnie wiecej)
3-4 listki laurowe

Jak wyzej wspomnialam spokojnie mozecie dac wiecej soli. Mimo, ze nie naleze do wielbicieli soli, wydaje mi sie, ze potrawy sa niedosolone, czyli daje wiecej. Ale jak to sie mowi... zawsze lepiej dosolic.


Wszystkie warzywa obrac, wymyc i drobno pokroic. Wszystko zmielic w maszynce do mielenia miesa (na najmniejszym oczku). Mozna tez starkowac na drobnej tarce.  Pietruszke ewentualnie recznie posiekac. Wszystko dobrze wymieszac, dodac sol i jeszcze raz wymieszac. Sloiczki napelnic po brzegi. Gotowe!

A jakby tak dodac korzenia pietruszki????






2 komentarze:

  1. pietruszka nie zaszkodzi, a na pewno będzie jeszcze pyszniej :)

    to jest chyba wpis inspirowany jedną z naszych rozmów ? ;)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Plan byl juz dawno ;) a rozmowa z Toba mnie natchnela - ciekawe czy zrobisz ;)

      Usuń