Sprzatanie lodowki II - jajka na warzywach

Kochani, znowu byl weekend, znowu bylo sprzatanie lodowki....




Musze Wam cos wyznac, no przeciez kazdy ma swoje slabosci, prawda ;)
Mam takich znajomych (oni wiedza, ze o nich mowa hihi), ktorzy lubia kupowac ciuchy, buty czy samochody. Chyba kazdy z Was zna kogos, kto Waszym zdaniem 'przesadza'. Ja tez tak mam.... tylko, ze z jedzeniem! I ze to ja 'przesadzam'. Uwielbiam chodzic po porzadnych sklepach, ryneczkach, zbierac roznosci na polach, czekac az Rodzice smakowitosci z Polski nawioza, odwiedzac tureckie, tunezyjskie i inne sklepy, a takze kupowac u rolnikow po drodze. Tylko, ze to wszystko wiaze sie z tym, ze zawsze mam za duzo w lodowce. To u nas rodzinne, powiedzialabym ;) Tylko co z tym po kilku dniach robic??? Lodowke trzeba sprzatac!;) Dlatego powstaja u mnie takie potrawy jak np.  *ta* (kliknijcie) albo wlasnie ta, ktora Wam tu proponuje.


Zainspirowana zostalam przepisem z ksiazki Dr. Peppe 'Schlank im Schlaf für Berufstätige' a teraz robie z tego co mam.

Czyli Wy tez mozecie wszystko zmodyfikowac, jak Wam sie tylko podoba. Ja mialam lodowce:

Na 2-3 osoby:
resztki papryki (czerwonej, pomaranczowej i zoltej)
polowe cebuli
kilka malych pieczarek
jedna cukinie
jednego baklazana (maly byl)
puszke pomidorow
1 spory zabek czosnku
5 jajek (bo pies tez lubi, wiec dla Toski bylo 1 jajko)
sol, pieprz, mielona papryke
ok. 2 lyzki oleju

Baklazana pokroilam w kostke, posypalam sola, odstawilam.
Reszte warzyw wymylam i skroilam w kostke.
Cbule podsmazylam delikatnie na oleju. Dodalam po kolei - obsuszonego recznikiem papierowym baklazana, cukinie, pieczarki i podsmazalam dalej okolo 4 minut.  Wszystko obsypalam sola, pieprzem i papryka mielona, wycisnelam czosnek, dodalam pomidory z puszki. Wymieszalam i dusilam okolo 5 minut. Po tym czasie wbilam na warzywa jajka, przykrylam pokrywka i okolo 10 minut, na malym ogniu dusilam.
Mozecie posypac danie posiekanymi ziolami, jak pietruszka, szczypiorek, czy bazylia.
Sprzatanie tez moze byc przyjemne ;)

0 komentarze: