Krewetki na soczewicy z gruszkami - prawie po indyjsku



Odrobina fantazji i mozna w kuchni cuda wyczarowac. Takim cudem jest dla mnie to danie. Delikatne, pelne wyrazu a zarazem tak proste w wykonaniu. 

200 g soczewicy czerwonej
1 nieduzy por (ja nie mialam, wiec dalam szczypiorek z cebulkami)
2 gruszki (u mnie byla 1 gruszka i 1 jablko)
400ml rosolu (albo boulionu)
200g krewetek (mrozonych albo nie)
sol, pieprz, odrobina oleju
zielona pietruszka

Gruszki umyc, obrac, przekroic na cwiartki a potem w pociac plastry. Pora przepolowic, wymyc,  i pokroic w paski.
Na oleju seszklic pora, dodac soczewice, podsmazyc okolo 1 minuty. Wszystko zalac rosulem, dodac gruszki I krewetki. Zagotowac, zmniejszyc gaz, dusic pod przykryciem okolo 15 minut. Po tym czasie przemieszac, doprawic sola I pieprzem.
Krewetki mozecie spokolnie zastapic kawalkami filetu z lososia.

Ja podaje to danie z sosem raita o ktorym juz kiedys Wam pisalam *tu klik*.
A przepis pochodzi z ksiazki Schlank im Schlaf . Przepisy Dr. Pepe zagoscily na dobre w mojej kuchni. 





1 komentarz: