Bucatini n.9 z pesto, krewetkami i pomidorami - jeszcze wiecej slonecznej Italii ;))



Ciekawa jestem ilu z Was zgadlo coz za potrawa kryla sie na fotce wczoraj na blogowym funpagu na facebooku??? Hmmm....
Już rozwiewam wątpliwości... i uchylam rabka tajemnicy! 

Bylo tak, ze w niedziele nie moglismy sie zdecydowac co ugotowac. Potrzebne nam bylo cos pysznego dla nas na wieczor, dla mnie do pracy i dla niego (tego lepszego) i jego pracownikow do pracy. Ja nie chcialam tym razem z miesem, on by chetnie zjadl ;) Ja nie chcialam zwyklego makaronu spaghetti, on moze jesc go dzien i noc ;) Postanowilismy pojsc na kompromis....


 

No bo przeciez na kompromisy trzeba 'chodzic'..... Prawda? Tez tak myslicie? Czesto 'chodzicie' na  kompromisy??? 

No i taki wlasnie nam kompromis wyszedl - Bucatini n.9 z pesto, krewetkami i pomidorami.





Dla 4 -5 osob  potrzebne beda*:

paczka makaronu Bucatini n.9
1 lyczeczka masla
2 lyzki zielonego pesto
4-6 pomidory badz sporo wiecej koktajlowych (mozecie tez uzyc z puszki)

kilka suszonych pomidorow
ok. 400g. krewetek mrozonych
garsc salaty rucola
1 lyzka masla czosnkowego (mam zawsze w lodowce, jesli nie macie, mozecie uzyc masla, wycisnietego czosnku i ulubionch ziol)
sol, pieprz, jesli lubicie – odrobine chili swiezego badz platkow suszonych
oliwa badz olej so podsmazenia

ser parmezan

*(podane proporcje mozecie zwiekszyc badz zmniejszyc)
 

Makaron ugotowac, w osolonej wodzie, al dente. Odcedzic i szybko przelac zimna woda, wymieszac z lyzeczka masla. Nie mieszajcie makaronu z oliwa z oliwek i nie dodawajcie oleju do wody podczas gotowania. Prosze Was o to! Odrobina prawdziwego masla nada cudownego smaku.

Pomidory i pomidory suszone skroic w ulubione, dowolne kawalki. Przesmazyc na odrobinie oleju. Dodac zmrozone kretki, lyzke masla czosnkowego i smazyc na srednim ogniu okolo 5 - 8 minut. Doprawic sola i pieprzem, ewentualnie chilli, swieza badz suszona. Pamietajcie, ze jesli zbyt dlugo smazy sie krewetki, beda bez smaku i zrobia sie z nich tzw. 'ciagotki'.

Powstaly sos wymieszac z makaronem. Dodac pesto. Czasem robie je sama, bywa jednak, ze siegam do gotowych ale tylko dobrych firm, w Niemczech jest to dla mnie Barilla – zielonego badz czerwonego. Sprobujcie! Nastepnie nalezy wszystko delikatnie przemieszac.
Rucole wymyc i wysuszc, ponownie ostroznie wymieszac z makaronem i dodatkami.

Podajemy z wlasnorecznie starkowanym parmezanem z Bella Italia! Och, jak ja kocham Wlochy!

Nam smakowalo – i to bardzo!


A to fotka z facebooka - zgadliscie???















2 komentarze:

  1. Pełne dodatków,tak jak lubię,aż przyjemnie choć zdjęcia obejrzec😄

    OdpowiedzUsuń