Dobrze zorganizowany okoń z piekarnika, jak nie wpaść w popłoch gdy goście w dom....

goście



Telefon...
- czesc, co robicie?
- no czesc, a no nic szczegolnego, a co sie stalo?
- no jestesmy w Monachium, to moze bysmy wpadli do Was, co???

Ostatnimi czasy wielu z Was pisze na blogach o organizacji zycia i czasu. Lubie te artykuly. Dlatego chcialabym dodac cos od siebie, cos od kuchni. 

Wyobrazacie sobie w jaki musielibysmy wpasc poploch dostajac taki telefon? Oczywiscie gdyby nie dobre zorganizowanie? Pewnie odmowilibysmy. Przyznaje bez bicia, ze nie lubie takch takich wizyt, zdecydowanie wole te zaplanowane i zorganizowane. Jednak i w takich przypadkach mozna cieszyc sie ze spotkania.

Lodowka u nas zawsze pelna i zamrazarki tez, wiec jako takiego problemu nie bylo. Jedzenie dla 6 osob nagle wykreowac, nie lada gratka jednak ot tak sie samo nie przygotuje, prawda? Czestowanie gosci jedynie kawa i ciastkiem nie lezy w naszej naturze. Wyjelam okonie z zamrazarki, ziemniaki w lupinach, jak wiecie zawsze mamy, wiec tez zbytnio w gotowanie nie musielismy sie bawic. W miedzyczasie salatka, hummus and co.... Ogarnelismy troszke mieszkanie i czekalismy na gosci! No tak to mozna zyc, prawda???

Okonie mialam tylko dlatego, ze w tym roku z innymi rybami jakos ciezko. Nie moge dostac naszych ulubionych DORADO ;(( Strasznie nad tym ubolewam. Nie byly az tak smaczne jak ulubienice, ale dalo sie zjesc ;))
 
Ryby rozmrozilam w zimnej wodzie i przygotowalam tak jak *tu klik*.
Hummus przygotowany wedlug sposobu Nr. 1 *klik tu* 
Ziemniaki pokrojone w kawalki i upieczone w piekarniku, nastepnie bardzo delikatnie posypane wlasnorecznie robiona przyprawa *tu klik*
Salata to zwykla roszponka doprawiona sokiem z cytryny, sola i oliwa z oliwek.







2 komentarze:

  1. Ależ ta rybka smacznie wygląda :) cudownie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Och dziekuje! Ryby kojarza mi sie z latem, ktorego tak strasznie mi brak!

      Usuń