Spaghetti z pesto z burakow




Od dziecka uwielbiam buraki - doslownie w kazdej postaci i ilosci. I nagle na jednym z blogow natknelam sie na taka rewelacje. A mowa o tym blogu 'moja pasja smaku'  *klik*.
Wiedzialam, ze zrobie! Buraki mialam w sloiczku od cioci, przygotowane na zupke! Podkasalam rekawy, wzielam sie do pracy. Napracowac sie przy tym rzeczywiscie nie trzeba, wiec zanim sie zorientowalam, ze wlasnie gotuje, juz moglam delektowac sie tym smakiem. 
No.... i delektowalam sie jeszcze kolejne dwa dni. Hmmm... Pycha!
Za pierwszym razem dodalam odrobine wody z makaronu do pesto, nastepne razy obyly sie bez niej. Woda zbyt mocno rozrzedzila moje pesto i makaron tak pieknie sie nie zabarwil jak w oryginalnym przepisie, wiec fotka nei jest az tak piekna, ale to nic. Robilam juz kilkakrotnie, wiec wiem, ze kolor buraczkowy na makaronie prezentuje sie pieknie. Zachecam Was bardzo serdecznie do sprobowania.

Skladniki na 4 porcje:

opakowanie makaronu spaghetti badz linquine (u mnie to drugie)
ok. 500g ugotowanych burakow
2 zabki czosnku
3-4 lyzki startego parmezanu + do posypania
1-2 lyzki platow migdalowych
2-3 lyzki oliwy z oliwek
1 lyzka soku z cytryny
sol, pieprz
1 lyzeczka masla do makaronu



A teraz mega latwe przygotowanie. Gotujemy makaron al dente, pozostale skladniki miksujemy blenderem. Makaron odcedzamy, mieszamy z maslem a nastepnie z pesto. Podajemy posypane parmezanem. 



Juhu! Super mega latwe i przepyszne!!!!




4 komentarze:

  1. cudnie wygląda :) nigdy nie robiłam, trzeba spróbować :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Kocham buraki w każdej postaci ale na pomysł zrobienia z nich pesto jeszcze nie wpadłem! :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No to prosze ;) Z pewnoscia Ci posmakuje!

      Usuń