Kotleciki jagnięce na ostrym ryżu z szafranem i ja jako fleksitarianin


ryż basmati z szafranem
Fleksitarianin, tak to pojecie, ktore obecnie doskonale mnie opisuje. Wyczytalam o tym w jednej z moich kulinarnych gazetek.

Kim jest flexitarianin? Wiecie? Sprawdzilam w Wikipedii:

Fleksitarianizm (z ang. flexible - giętki) - dieta polegająca na spożywaniu ograniczonej ilości posiłków mięsnych w tygodniu . Pojęcie to ma również drugie znaczenie, według którego za fleksitarian uznaje się osoby spożywające mięso tylko okazjonalnie (np. poza domem, na przyjęciach, w domach przyjaciół lub rodziny), a stosujące w swoim domu dietę wegetariańską lub wegańską.
Przez niektóre źródła fleksitarianizm określany jest jako rodzaj diety wegetariańskiej. Dieta ta ma również wielu zwolenników wśród osób nie stawiających sobie za cel przejście na wegetarianizm, a jedynie zdrowsze odżywianie.

Zaliczam sie obecnie do tej grupy osob, zdecydowanie. Ograniczenie posilkow miesnych i zdrowe odzywianie sa obecnie moim celem. 

Dzis polecam Wam jednak posilek miesny, aczkolwiek, jesli zrezygnujemy z kotlecikow jagniecych uzyskamy danie wegetarianskie. Ten ryz doskonale smakuje bez dodatku miesnego. Jesli maslo zastapimy olejem, a rosol woda, to bedzie nawet wegansko ;) Fajnie, prawda?

liban


Kolejna propozycja libanska. Robilam juz ja wielokrotnie, ponownie za inspiracja Salmy Hage i jej ksiazki 'Die Libanesische Küche'. Ostatnio pokazywalam Wam ryz z ciecierzyca i nerkowcami *klik* z tej ksiazki.Tez bylo pysznie ;)
Dzisiejsze danie pierwszysm razem wykonalam dokladnie zgodnie z przepisem, kolejne razy jednak troche ulatwilam i zmienilam. I tak np. oliwe z oliwek zastapilam olejem i maslem (staram sie nie smazyc na oliwie z oliwek), uzylam mniej rosolu (czyzby roznice miedzy kuchnia gazowa a indukcyjna?), nie pieklam kotlecikow i orzechow w piekarniku (kotleciki, ktore kupuje sa male, wiec chyba by wyschly calkowice a roznicy w orzechach nie widzialam). Z tych moich zmian wyszlo latwe w przygotowaniu danie. Zobaczcie sami.....


Skladniki na 4 osoby:
- kotlety jagniece (u mnie po 3-4 na osobe)
- 100g orzechow wloskich, rozgniecionych
- 2 lyzeczki plynnego miodu
- 1/4 lyzeczki chili
- 1 lyzeczka nasion kopru wloskiego
- 175g. ryzu basmati (1 duzy kubek do kawy)
- lyzeczka masla
- 1 cebula, drobno skrojona
- rosolu (1,5 - 2 razy objetosci ryzu), ewentualnie wody
- szczypta szafranu
- 1/2 lyzeczki kurkumy
- 100g zielonego groszku
- 2 lyzki posiekanych lisci miety (badz mniej)
 - olej
- sol, pieprz, czosnek granulowany, papryka mielona

Kotleciki jagnięce na ostrym ryżu z szafranem - liban

Kotlety nalezy wymyc w zimnej wodzie i doprawic sola, pieprzem, czosnkiem i papryka. Mozecie tez uzyc innych, ulubionych przypraw. Przykryc i odstawic do lodowki.
Na patelni bez tluszczu uprazyc orzechy, dodac do nich miod i chili, wymieszac, odstawic. 
Na patelni, rowniez bez tluszczu postapic tak samo z ziarenkami kopru wloskiego, az wydzieli sie przyjemny zapach, odstawic.
Skrojona cebule zeszklic na masle badz oleju az zacznie brazowiec. Dodac ryz i wymieszac tak, aby ziarenka ryzu zostaly przykryte tluszczem. Dodac rosol, doprawic sola i pieprzem. Nastepnie dodac kurkume, orzechy, ziarenka kopru wloskiego i szafran. Doprowadzic do wrzenia. Zmniejszyc doplyw ciepla, tak, by tylko delikatnie sie ryz gotowal. Gotowac okolo 10-15 minut az plyn prawie wchlonie w ryz, dodac groszek i gotowac do calkowitego wchloniecia rosolu. Ryz nei moze sprawiac wrazenia rozgotowanego. Jezeli jednak wydaje sie Wam, ze jest zbyt twardy, dolejcie jeszcze troche wody badz rosolu. Miedzy garnek a pokrywkewkladamy sciereczke i odstawiamy ryz na minimum 15 minut. Nastepnie 'podziubcie' go delikatnie widelcem i wymieszajcie z posiekana mieta.

Na oleju usmazyc kotleciki, tak jak lubice. Podawac z przygotowanym ryzem.

Jesli nabraliscie ochoty na dobrze przyrzadzony ryz, to proponuje jeszcze sprobowac ryz orientalny z orzechami i zurawina *klik* badz delikatniejszy w smaku  ryz z bliskiego wschodu z watrobka (albo bez) *klik*.


liban

I jak? Prawda, ze pysznie?






8 komentarzy:

  1. Już dawno szafranu w rękach nie miałam :)
    Coś mi się zdaje, że ja też do tej grupy się zaliczam , tak odrobinę . Jadam mięsko tylko w sobotę i niedzielę :))

    OdpowiedzUsuń
  2. Ryż mnie bardzo zachęcił! Musi być pyszny i dzięki za poszerzenie horyzontów z tym fleksitarianizmem! Okazuje się, że chyba należę właśnie do tej grupy ludzi :D

    OdpowiedzUsuń
  3. A wiesz, że nie słyszałam o tym pojęciu, a przez wiele lat też mogłabym się nim określać :)

    OdpowiedzUsuń