(Nie)libański falafel marchewkowy



falafel marchewkowy

Falafel - jeden z szalenstw libanskiej kuchni, ktory opanowal Europe calkowicie. Osobiscie zjadlam ich juz chyba tone i robie je sama bardzo czesto. Z tymi chrupiacymi kuleczkami to jest tak jak z hummusem - ile osob, tyle przepisow. W kazdym domu bedzie smakowal troche inaczej. Nie ma jednego uniwersalnego przepisu ani na falafel ani na hummus. Ja przewaznie robie go z bobem, tak jak juz Wam kiedys pokazywalam *klik*.
Od czasu do czasu robie tylko z ciecierzycy, np. gdy lenistwo bierze gore nad staniem w kuchni ;) Ostatnio, w ksiazce 'Die Libanesische Küche', na ktora, jak prawdopodobnie zauwazyliscie, dosc czesto sie powoluje zobaczylam falafel marchewkowy i z cukinia. Bardzo mnie to zdziwilo. Jest w niej rowniez zaprezentowany falafel z fasola. Przyznam, ze ten z fasola moglam sobie bardziej wyobrazic. Jeszcze go nie robilam, ale w najblizszym czasie zrobie.
No ale zeby rozwiac watpliwosci z tym marchewkowym skontaktowalam sie ze szwagierkami libanskimi...... ups! NIE ZNAJA! No to pokaze im ten libanski, nielibanski falafel marchewkowy. A co tam, niech sie dziewczyny ucza ;))


Skladniki na okolo 20 sztuk:

100g suszonej ciecierzycy
100g starkowanej marchewki
2 lyzki maki z ciecierzycy (jesli dacie zwyklej tez wyjdzie wspaniale)
2 zabki czosnku, wycisniete badz drobno skrojone
1 cebula drobno pokrojona
2 lyzki posiekanej koledry
1 lyzeczka miety suszonej
1/2 lyzeczki pieprzu
1/2 lyzeczki soli
1lyzeczka mielonych nasion koledry
olej do smazenia (ok 0,5L)
1/2 lyzeczki sody oczyszczonej (moj dodatek, ktory zawsze dodaje dla spulchnienia masy)


Wszystkie skladniki oprocz oleju smiksowac blenderem. Odstawic mase do lodowki na kilka godzin. Z podanej ilosci uformowac 20-22 kuleczki  (wedlug autorki) i smazyc na glebokim oleju.
Ja uzywam specjalnej lyzki i mnie wyszlo 13 sztuk. Mnie brakowalo ostrosci w smaku, wiec kolejnym razem dodalam odrobine harrisy.


libanski falafel

8 komentarzy:

  1. cudownie wygląda, może (nie)libański ale za to niebiański :)

    OdpowiedzUsuń
  2. To dla mnie totalna nowosc kulinarna. Chetnie wyprobuje. Pozdrawiam serdecznie beata

    OdpowiedzUsuń
  3. Oryginalny czy nie oryginalny - nie ważne. Ważne że przepyszny :)

    OdpowiedzUsuń