Paella prawie hiszpańska ale po mojemu

krewetki
Witajcie moi drodzy! Słoneczko zagląda dziś przez okno tu u mnie w Monachium! U Was też? Dlatego pomyślałam, że w tak słoneczny poranek zaprezentuję Wam danie, które wiekszość z Was z pewnością zna z urlopów.

Pozwólcie, że przedstawię: pełna poludniowego temperamentu, pochodząca z regionu Valencji w Hiszpanii, przygotowywana w płaskiej metalowej, koniecznie z zielonymi bądź czerwonymi uchwytami, paellerze, potrawa z ryżu!
Panie i Panowie - oto PAELLA!

Ilu kucharzy, tyle rożnych paelli. Zobaczcie moją ;)

Krewetki

Składniki na 4-5 osób:
- mięso z 4 pieczonych udek kurczaka
- 8 ugotowanych krewetek w skorupkach
- szklanka ryżu do paelli
- 1 marchewka
- 250 g mrożonego groszku
- 1 cebula
- 1 duży ząbek czosnku
- 1 puszka pomidorów krojonych
- 2 szklanki rosołu
- sól, pieprz, coś ostrego, np. odrobina Harrisy
- 1 łyżka oleju

Groszek wyjmujemy i pozwalamy mu się delikatnie rozmrozić. Na łyżce oleju smażymy na złoty kolor pokrojoną w piórka cebulę i wyciśnięty przez praskę czosnek. Dodajemy puszkę pomidorów i podsmażamy wszystko razem. Następnie doprawiamy solą, pieprzem i harrisą. Dodajemy rosół, ryż do paelli i zagotowujemy. Zmniejszamy dopływ ciepła do minimalnego, gotujemy pod przykryciem ok. 15 minut. Do ryżu dodajemy groszek i gotujemy  kolejne 5 minut. W międzyczasie oddzielamy mięso od kości i kroimy w drobne kawałki. Kawałki kurczaka i krewetki dodajemy do ryżu. Odstawiamy na kilka minut, by mięso i krewetki przejęły ciepło.

Smacznego!

8 komentarzy:

  1. Paella przywodzi moje najpiękniejsze wspomnienia z wyjazdu do Hiszpanii. ach! :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Paella przywodzi moje najpiękniejsze wspomnienia z wyjazdu do Hiszpanii. ach! :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Paella przywodzi moje najpiękniejsze wspomnienia z wyjazdu do Hiszpanii, ach! :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Dużo słyszałyśmy o tym daniu ale nigdy nie miałyśmy okazji spróbować. Nie wiemy czy przekonałby nas obiad, który na nas patrzy xD

    OdpowiedzUsuń
  5. Ale pyszności, uwielbiam paellę (oczywiście po wczasach w Hiszpanii) i często przyrządzam. Oczywiście swoja zmodyfikowana pod gust domowników wersję:). Świetna jest też wersja z zabarwionym kałamarnicami na czarno ryżem.

    Zapraszam Cię razem z Twoim artykułem na moje dzisiejsze Linkowe Party. TO jest super okazja, żeby zaprezentować siebie oraz swojego bloga no i super zabawa:). Mam nadzieję, że wpadniesz.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na linkowym party bawilam sie bardzo fajnie ;) I znalazlam kilka fajnych blogow!

      Usuń