Łosoś w porach i kilka przemyśleń po urlopie

Ryba w porach

Kilka dni było na blogu cicho, prawda? Jedynie Ci, co śledzą mojego funpaga na facebooku bądź profil bloga na instagramie wiedzieli, że się urlopuję ;) Byłam mianowicie w naszym cudownym kraju, w Polsce. Mam wobec tego kilka drobnych przemyśleń po urlopie.

Niesamowite jest jak nasza Polska się zmienia. Mimo średniej pogody udało się nam nawet nad morze pojechać. Spacer po sopockim molo natchnął mnie pozytywnymi emocjami. Polska flądra jedzona nad morzem z frytkami, popijana piwem z sokiem przywiały wspomnienia z okresu bycia nastolatką. Było super! A przede wszystkim, to co najważniejsze - czas spędzony z Rodziną i znajomymi! On jest na wagę złota! Po prostu ze sobą pobyć.

I wiecie co jeszcze..... Te cudowne żółte pola rzepaku za każdym razem przyprawiają mnie o gęsią skórkę. U mnie żółte równa się ładne. No i wspomnieć też chcę o serwisie usług. Zawsze jestem pod wrażeniem! Wielki ukłon w stronę Urzędu Miasta w Olsztynie, kompetentni i przesympatyczni pracownicy sprawili, że mogę spokojnie spać. Obsługa w sklepach i restauracjach jest po prostu rewelacyjna. Ta nasza Polska!

Co mnie jednak bardzo zdziwiło to to, że mówi się o tak wielkim bezrobociu a na co drugim oknie wystawowym bądź drzwiach wiszą ogłoszenia o przyjęciu do pracy. Hmmmm...., chyba się tym bezrobotnym jednak pracować nie chce.

Dzisiejsze danie ma również urlopowy akcent. Podczas pobytu w Polsce wpadła mi w ręce książka Magdaleny Marakowskiej "Jedz pysznie, chudnij cudnie!". Nie, żebym potrzebowała chudnąć, ja po prostu lubię lekkie i zdrowe jedzenie. Wiele przepisów w niej mi się spodobało i z całą pewnością je jeszcze wypróbuję ;) Dziś pierwszy z nich, trochę po mojemu.

Łosoś w porach

Składniki dla 4 osób
- 4 filety z łososia, najlepiej swieże
- 2 pory
- musztarda
- sok z cytryny
- sól, pieprz
- folia aluminiowa

Łososia umyć i osuszyć, doprawić solą i pieprzem, skropić sokiem z cytryny, posmarować musztardą i odstawić do lodówki na jakiś czas. 
Pory rozciąć po długości, wymyć i odciąć twarde części. Filety z łososia owinąć paskami pora. Paczuszki ułożyć na folii aluminiowej i całość szczelnie zamknąć folią. Zapiekać w piekarniku rozgrzanym do ok. 200 stopni przez 30-40 minut. Moje filety były dość spore, dlatego przedłużyłam czas pieczenia o 15 minut.




Łosoś w porach


A tu kilka fotek urlopowych. My Polacy, to dobry naród jesteśmy, prawda?

Polska

Polskie morze






6 komentarzy:

  1. uwielbiam ryby, takiego łososia nie jadłam jeszcze :)
    a z tym bezrobociem to trochę nie tak, Ewuniu
    po prostu czasami pracodawcy proponują pół etatu za śmieszne pieniądze w zamian za pracę na półtora etatu

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tak może być, ale to mi się w oczy rzuciło, niestety!

      Usuń
  2. Uwielbiam łososia pod każdą postacią, więc chętnie skorzystam z Twojego przepisu. Jak miło się czyta kiedy ktoś tak miło pisze o Polsce i o Polakach:). Zazwyczaj dopiero jak się coś traci, to się to docenia. Podejrzewam, że większość rodaków nie jest tak entuzjastycznie nastawiona do kraju;). A z tą pracą to masz rację. Niby bezrobotni są i może nawet do jakiejś pracy by poszli, ale na menadżera, kierownika, czy chociaż prezesa. Komu by się chciało rybę smażyć albo podawać w knajpie;).

    OdpowiedzUsuń
  3. Apetycznie się to czyta. W porach jeszcze nie próbowałem ale często robię w cienkim cieście francuskin. W srodku z krewetkami koktajlowymi. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń