Co ma ryba do wiecznie strajkujących?


raba z oliwkami i kaparami


No właśnie. Co ma ryba do wiecznie strajkujących? Wiecznie strajkują, wiecznie coś im się nie podoba! Nauczyciele, przedszkolanki, rolnicy, piloci, kolejarze, teraz pocztowcy. Tu w Niemczech ta paranoja nie ma końca. Jedni kończą, inni zaczynają. Dramat, ci wiecznie strajkujący. Każdy żąda, nikt nie chce od siebie nic dać. A im w głowie tylko brać, brać, brać......! Najśmieszniejsze jest to, że to zawsze grupy zawodowe z i tak największymi przywilejami.

Na skutki tych działań nikt nie patrzy. Ty jako zwykły człowiek nie masz nic do gadania. To nic, że oni zarabiają trzykrotnie więcej niż Ty. Nie, oni chcieliby jeszcze więcej. A Ty??? A Ty się zastanów co zrobisz z dzieckiem, bo musisz iść do pracy a przedszkole zamknięte. Kombinuj jak się do tej pracy dostaniesz, ponieważ dojeżdżasz pociągiem, metrem, kolejką a one po prostu nie podjadą. A może rok temu zapłaciłaś 300 euro za bilet lufthansy? Chcesz polecieć do Rodziny, a nie przewidziałaś, że pilot chciałby po 50 iść na emeryturę i może strajkować? Dlatego Ty nie pofruniesz do Rodziny, bo oni strajkują. Ostatnio będąc u kosmetyczki (niby relaks miał być) skacze mi nad głową kilkoro dzieci, bo mamy miały terminy z klientami, więc musiały wziąć pociechy do pracy, a przedszkolanki po prostu strajkują. To nic, że wysyłasz rachunki pocztą i czekasz na pieniądze od klienta, Twoje listy będą magazynowane "gdzieś tam" i po prostu poczekają aż listonosz kilka euro miesięcznie więcej dostanie i rozniesie te listy (albo i nie). To Tobie urząd skarbowy siądzie na konto, nie listonoszowi. Obłęd jakiś!

No dobrze, a teraz bym może do tej ryby przeszła, potem będzie morał.

Skladniki na 2-3 porcje:
- kilka filetów rybnych (mogą być mrożone)  
- puszka krojonych pomidorów 
- 100 - 150 ml białego wina wytrawnego (ja zastępuje wino bulionem i odrobina soku z cytryny) 
- łyżka pokrojonych  zielonych oliwek 
- łyżeczka kaparów
- ząbek czosnku 
- odrobina oleju, sol, pieprz
Pokrojony czosnek podsmażyć na oleju, dodać pomidory. Podsmażyć chwilkę i dodać wino bądź bulion. Jeśli używacie mrożonej ryby, to płynu powinno być raczej trochę mniej. Smażyć na średnim ogniu aż sos zgęstnieje - około 10 minut. Doprawić sola i pieprzem. Dodać oliwki i kapary. Na sos położyć rybkę, patelnię przykryć i na małym ogniu pogotować około 10-15 minut. Podawać z ryżem bądź ziemniakami.
jak przygotowac filet rybny

kapary

No ale co ma ryba do wiecznie strajkujących? Myślicie sobie teraz.
Było to tak.... zachciało mi się ryby. Wymagania były konkretne - szybko, zdrowo i smacznie. No to pomyślałam sobie, że przecież mam to, czego do mojej ulubionej ryby mi potrzeba. Ta moja ulubiona, która spełnia te wszystkie warunki jest tu *klik*. Ale nie! Ja chciałam czegoś więcej - zamiast czarnych oliwek, zachciałam zielonych. Czemu nie, prawda? Przecież mam prawo chcieć więcej! Tak? No tak! Taki mały strajk! Telefon do ukochanego - przywieź mi zielone oliwki (proszę). Luby jeździ po mieście, nigdzie ich nie znajduje. Znaczy znajduje, ale nie te, które ja chciałam. On biedny jeździ, szuka a ja siedzę w domu i czekam na lepsze oliwki. Nie zamierzam gotować i jeść ulubionej ryby bez zielonych oliwek. Nie! Dziś jej nie przygotuję! Dziś chcę czegoś lepszego! 
Ukochany się najeździł i w końcu dostał. Tylko gdy je przywiózł, było za późno na jedzenie ;( a nam i tak jajek sadzonych się zachciało.

No i co? Wiecie co ma ryba do wiecznie strajkujących? Nie? To Wam powiem...... Egoistyczne dążenie do celu odbywa się zawsze kosztem innych. A jak już zdobędą to co chcieli, będą żądali  czegoś innego. Ci idioci bez względu na to ile dostaną i tak będą nadal strajkować! A ja będę jeść rybę! Smacznego.





0 komentarze: