Lody dla ochłody, a może zupę???

zupa arabska Ayran

Ostatnio gościnnie na blogu Owsianka i Kawa opowiadalam o Ayranie. Dziś przedstawiam Wam Ayran w bardziej gęstej konsystencji podawany w Libanie jako zupa jogutrowa z ogórkami. Nie, to nie jest arabski chłodnik. Mimo to również chłodzi, koi pragnienie, orzeźwia i działa odświeżająco.

Składniki*:
- jogurt naturalny
- woda mineralna 
- ząbek czosnku
- sól
- ogórki pokrojone w kostkę 
- ewentualnie swieża bądź suszona mięta

*Proporcje są sprawą indywidualną.
Czosnek rozgniatamy z solą. Jeśli nie macie ucieraczki do czosnku, pomóżcie sobie dnem szklanki. Do utartego czosnku dodajemy odrobinę wody. Następnie w dzbanku mieszamy jogurt z czosnkiem i solą i dolewamy wody mineralnej do uzyskania pożądanej konsystencji. Schładzamy. Pokrojone w kostkę ogórki zalewamy rozrobionym, jeszcze gęstym jogurtem. Dla uzyskania odświeżającego efektu można dodać listki mięty świeżej bądź suszonej. 

dla ochlody

A w kwestii Ayranu - Ayran wywodzi się z Turcji, nazwałabym go rozcienczonym jogurtem z solą a czasami z pieprzem. Turecki Ayran podawany jest najczęściej w proporcjach 2:1 lub 1:1.
W Libanie dla ochłody spożywa się rownież Ayran, gdyż gasi pragnienie i działa odświeżająco. Tu z kolei przyrządza się ten delikatny napój z jogurtu naturalnego, wody i czosnku rozgniecionego z solą. Proporcje są sprawą indywidualną. Jedni wolą delikatniejszy smak, inni ostrzejszy.

Specjalnie dla Was jest i "filmik Ayranowy" ;)) Podoba Wam się?










0 komentarze: