Między diabłem a aniołem - sałatka w słoiku!

Sałatka na lunch

Jeśli już mnie odwiedzi czasem jakiś diabełek, siada na ramieniu i podpowiada, że wcale mi się nie chce gotować na jutro do pracy, że są bary szybkiej obsługi i że mogę sobie przecież coś kupić.... wtedy czuję, że on ma rację! 

Wówczas natychmiast pojawia sie aniołek i podpowiada, że powinno mi się chcieć, że to zdrowsze i lepsze, że wcale nie zajmuje wcale tak dużo czasu. No i zaczynają się kłócić......

A ja biedna, co mam z nimi robić? Wtedy jako mentor między tymi łobuzami doprowadzam do rozwiązania konfliktu, przygotowując coś na kilka porcji i mam ich z głowy! HA!

Tym razem powstała sałatka w słoikach, na przynajmniej dwa posiłki. Wzięłam sobie do pracy i byłam cała szczęśliwa. Możecie przygotować tę sałatkę również w misce.

Składniki na 2 porcje
- 2 jajka
- 1 kg kartofli ugotowanych w łupinach, z dnia poprzedniego (zawsze mam w lodówce)
- 1 puszka tuńczyka w sosie własnym
- 2-3 ogórki konserwowe pokrojone w cienkie plasterki
- 1 por (białą część)
- 250 g majonezu
- 50 g jogurtu naturalnego
- 1 łyżeczka musztardy
- sól, pieprz
- 1 ząbek czosnku (opcjonalnie)

sałatka z ryby


Jajka ugotować i ostudzić. W międzyczasie obrać kartofle i pokroić w cienkie plastry. Tuńczyka odcedzić i rozdrobnić widelcem. Pora przepołowić, wyczyścić, umyć i pokroić w cienkie paseczki, następnie delikatnie posolić i odstawić na kilka minut. Układać warstwami - 1/3 kartofli, na nie ułożyć pora. Następnie kolejne 1/3 kartofli, na nie tuńczyka, nastepnie ogórki. Pozostałą warstwę kartofli ułożyć na tuńczyka. Jajka obrać i pokroić w cienkie plastry i ułożyć na wierzch.

Majonez wymieszać z jogurtem i musztardą (i ewentualnie z wyciśniętym czosnkiem). Doprawić solą i pieprzem. Sos wylać na sałatkę. Całość schłodzić przed podaniem. Podając wymieszać.

Fajny pomysł? Tu znajdziecie moją inną ze słoika *klik*.


Do podstawowego przepisu z książki "Schlank im Schlaf für Berufstätige" wydawnictwa GU dodatkowo dodaję ogórki konserwowe.

Czy Was też czasem odwiedzają takie diabełki i aniołki???
  

0 komentarze: