Wrześniowy high light (no przynajmniej mój...)

muszle

Lubicie sezonowe pyszności? Ja lubię! Nawet bardzo! Moim wrześniowym high light są co roku muszle. Mogłabym je jeść i jeść. Najbardziej lubię te w jasnym sosie, jednak od czasu do czasu lubię delektować się smakiem tych zacnych owoców morza w towarzystwie pomidorów, czyli stawiam na muszle w sosie pomidorowym. Generalnie mule (jakoś nie lubię tego słowa mule!), muszle zbierają większe oklaski gdy podawane są w sosie z białego wina. Ja jednak z alkoholem nie gotuję ale uzyskuję bardzo podobny smak (chwalipięta haha...). Moim zdaniem ;)) Po takim stwierdzeniu z pewnością dostałabym od jakiegoś "master chefa czy cook(a)" po głowie wałkiem albo patelnią, nie uwierzyliby. No ale co ja zrobię, że moje muszle bez wina smakują  pierwszorzędnie.

Ale przejdźmy dziś do muszli w sosie pomidorowym.

Składniki na 3 bądź 4 osoby (jeśli podajecie jako pierwsze danie, spokojnie zje więcej osób)
- 1 kg muszli
- 2 - 3 łodygi selera naciowego pokrojone w kawałki
- 2-3 marchewki w plastry, jeśli duże to na pół wzdłuż i wówczas w plastry
- czerwona cebula pokrojone w piorka
- 4 bądź 5 zabkow czosnku w plastrach
- 1 L rosołu bądź bulionu
- puszka krojonych pomidorów
- 1 lyżka koncentratu pomidorowego
- pieprz w ziarnach, listek laurowy, ziele angielskie
- sól, pieprz
- 1 łyżka masła
- sok z 1 cytryny
- opcjonalnie posiekana pietruszka i świeża bagietka (np. z masłem czosnkowym)

muszle

Muszle należy dobrze wymyć. Ja kupuję najczęściej już wymyte, oszczędzam tym sobie szorowania a kuchni sprzątania. Do dużego garnka wlewam rosół bądź bulion i zagotowuję. Dodaję marchewki, selera, pieprz w ziarnach, listek laurowy, ziele angielskie, czosnek, masło i gotuję na średnim ogniu około 10 minut. Następnie dodaję pomidory z puszki, koncentrat pomidorowy, szczyptę cukru i po wymieszaniu muszle. Gotuję aż muszle się pootwierają, czyli ok. 10 minut. Wrzucam cebulę, tak by była zanurzona w sosie i wlewam sok z cytryny. Doprawiam solą i pieprzem Jeśli uważacie to za zasadne, sos można zagęścić. Ja podaję zawsze posypane zieloną pietruszką i ze świeżą bagietką, często z masłem czosnkowym, możecie nawet obejrzeć jak je się robi. Inne masełka domowej roboty też świetnie się nadadzą jako dodatek.

A wy macie jakieś swoje wrześniowe high light? Poddajecie się  takim sezonowym hitom?


muszle w pomidorach

0 komentarze: