Niemcy kiełbasą stoją



Wpis o ziemniakach spotkał się z ciepłym przyjęciem z Waszej strony. Dlatego od czasu do czasu zapraszam Was na posty informacyjne. Dziś tematem przewodnim będzie kiełbasa. Szczerze powiedziawszy tym razem zamierzałam Wam opowiedzieć o herbacie, tak przynajmniej zapowiadałam na facebookowym funpagu. Z dnia na dzień zrobiło się tak zimno, że warto wiedzieć trochę więcej o tym, czym się rozgrzewamy, prawda? Zdecydowałam się jednak na coś innego. Dlaczego? O tym poniżej. Mam nadzieję, że nie macie mi za złe zmiany zdania. Co się odwlecze to nie uciecze. Obiecuję historię herbaty, dodatkowo z orientalnymi wstawkami. 


Wczoraj w pracy wywiązała się rozmowa na temat kiełbasy. Koledzy i koleżanki prześcigają się w promowaniu swoich kiełbas regionalnych, bowiem każdy region ma swoją specjalność. Ci z Frankfurtu twierdzą, że ichna jest najlepsza, ci z północy Niemiec wyśmiewają bawarską a Bawarczycy między sobą też do porozumienia dojść nie mogą, która jest najlepsza.

Zainspirowana rozmową i artykułem z gazety "Das Schmeckt... 11/2015" pomyślałam, że przedstawię Wam najbardziej popularne i najsmaczniejsze (moim zdaniem) kiełbasy niemieckie. Oczywiście w ofercie na rynku jest ich dużo więcej. W Niemczech wytwarza się ponad 1500 gatunków kiełbasy a przeciętny Niemiec spożywa jej ponad 60 kg rocznie. Ciekawe kogo obecnie  uważa się za Niemca, według mojej obserwacji ich tu mało. Aczkolwiek mogę się mylić. Opisy zamieszczam w przypadkowej kolejności, nie według moich preferencji smakowych.


Nürnberger - to małe białe kiełbaski wynalezione w XIV wieku. Teraz większość z Was widząc fotografię kiełbaski z Norynbergi jest przekonana, że piszę o tych w Polsce znanych pod nazwą KOCIE KIEŁBASKI. Nic bardziej mylnego. Kiełbaski Nürnberger po dziś dzień mogą być tylko w Norymberdze i tylko z oryginalnego przepisu zrobione, czytaj wyprodukowane. Podaje się je grillowane, smażone bądź gotowane jako kwaśna potrawa zwana ZIPFL. Na jedną porcję przypada najczęściej od 6 do 10 sztuk.





Mettenden - wędzone wieprzowe kiełbaski, popularne szczególnie na zachodzie i północnym-zachodzie Niemiec. Dzięki temu, że są dość mocno przyprawione idealnie sprawdzają się jako dodatek do zup i dań jednogarnkowych. Smakują nie tylko na ciepło ale również na zimno. Są też doskonałe jako przekąska w podróży ponieważ dobrze przechowują się bez lodówki.



Pinkel - kiełbasa ta znana jest w okolicy Bremen. Oprócz mięsa wieprzowego zawiera między innymi owies. Spożywa się ją ugotowaną. Podczas tradycyjnego jedzenia jarmużu towarzyszy ona ziemniakom, bekonowi i karkówce. Pinkel je się pokrojoną w plasterki bądź obiera się ze skórki. 


Frankfurter Würstchen - chrupiące kiełbaski wieprzowe smakują zarówno w bułce jak i w kartoflanej sałatce. Są wędzone w niskiej temperaturze, dzięki czemu mają przyjemny aromat.

 

Wiener Würstl -  wytwarzane są z wieprzowiny i wołowiny.  Przeciętna kiełbaska waży około 50-70 gram. Pochodzą od Frankfurter Würstchen i powleczone są tak jak one jelitem cienkim owcy.


Weisswurst - cielęce kiełbaski z Bawarii, jedzone ze słodką musztardą i preclem, koniecznie przed godziną 12. Z racji tego, że mieszkam na Bawarii wiem nieco więcej na jej temat, dlatego już Wam o niej pisałam pokazując nawet na filmie 4 różne sposoby jej jedzenia.



Macie swoją ulubioną kiełbasę? Jaką kiełbasę je się w regionie, w którym mieszkacie?

P.S. A mnie kiełbasa kojarzy się z pieczeniem na patyku.



















0 komentarze: