Co Cię czeka po świętach?



jak jeść w święta?

Już blisko, blisko, bardzo blisko..... Najważniejsze wydarzenie, najważniejsze Święta w Polsce. Pomijając aspekty religijne, cieszymy się na bycie razem, na obcowanie ze sobą. Przygotowujemy wspaniałe dania już od minimum 4 tygodni. Jeśli nie my sami to nasi bliscy, mamy, babcie i ciocie. Oczywistym i całkiem normalnym wydaje się, że w trakcie spotkań czerpiemy radość z przygotowanych potraw i ich smaku, pochłaniając często ich zbyt duże ilości. I co potem? Co czeka nas po tej kulinarnej (i nie tylko) uczcie?

trening od stycznia

Siłownia, sport i walka z nabytą oponką na brzuchu. Większość z Was (nas) już teraz obmyśla plan treningowy, zamierzając zacząć od stycznia. A może należałoby ugryźć temat z drugiej strony? Pomyślałam, że nam wszystkim przyda się kilka rad specjalisty zdrowego odżywiania się. Blogowym mistrzem jest dla mnie Olga z bloga Make Happy Day. Olgę poznałam na See Bloggers w Gdyni, w lipcu. Oprócz blogowania łączy nas miłość do Olsztyna. Dlatego poprosiłam ją o kilka rad dla nas wszystkich, jak zapobiegać a nie walczyć z poświątecznymi kilogramami.

Oddaję głos Oldze

Jak nie przytyć w święta?

Dobre pytanie! Jak nie przytyć w święta, kiedy stoły w naszych domach uginają się pod ciężarem pyszności, które nie zawsze są lekkostrawne i mało kaloryczne? Czy jest to w ogóle możliwe?


Święta Bożego Narodzenia to czas szczególny. Celebrowany w rodzinnym gronie, w radosnej i przepełnionej aurą magii atmosferze. Ten wspólny czas, sapędzamy zazwyczaj przy suto zastawionym stole, na którym pełno jest wyszukanych i uwielbianych przez nas potraw. Rozkoszując się smakiem świątecznych potraw, często zapominamy o ich kaloryczności. Chcąc skosztować wszystkiego, gubimy też gdzieś zdrowy rozsądek i zjadamy dużo więcej, niż byśmy chcieli. A dokładając na talerzyk kolejny kawałek świątecznego ciasta, dobijamy sobie przysłowiowy gwóźdź do trumny. Po dwóch dniach biesiadowania zaczynamy odczuwać takie dolegliwości, jak ból brzucha i niestrawność, a waga pokazuje nam niechciane 2 kilogramy więcej. Czy możemy temu zapobiec?

Jak nie przytyć w święta?

Poza zachowaniem zdrowego rozsądku, w którym na pewno pomoże wizja dodatkowych kilogramów na dzień po świętach, warto zastosować kilka trików, które pomogą nam wyjść ze świątecznego obżarstwa obronną ręką.


Zasada nr 1. Małe porcje na talerzu

Zacznijmy od kolacji wigilijnej. Tradycją jest, że ma się ona składać się z 12 bezmięsnych dań. Na stole lądują więc ryby (przede wszystkim karp i śledzie), pierogi z kapustą i grzybami, barszcz z uszkami, kutia albo łazanki, kapusta z grzybami i wiele, wiele innych wyczekiwanych przez cały rok dań. Od dzieciństwa nakazuje nam się skosztować każdego z nich i jednym ratunkiem, aby wigilia nie skończyła się bólem brzucha, jest zjedzenie każdej potrawy w bardzo, bardzo małej ilości. Tak, aby spróbować każdej z nich, zadowolić wytęsknionym smakiem, ale mieć też w żołądku miejsce na przyjęcie kolejnej porcji jedzenia.


O zjadaniu małych, nawet symbolicznych porcji jedzenia warto pamiętać przez całe święta.


Zasada nr 2. W święta też można jeść regularnie

W wielu domach bywa tak, że świąteczny stół jest zastawiony jedzeniem od rana do wieczora i co chwila pojawiają się na nim nowe smakołyki. Siedzenie przy stole sprzyja podjadaniu i dokładaniu sobie kolejnych porcji jedzenia. Jeśli jednak zależy nam na tym, żeby nie przytyć, także w święta warto zachować regularność zjadania posiłków. Po wspólnym śniadaniu i obiedzie sięgnąć po małą przekąskę (np. owoce), a na kolację zadowolić się kawałkiem ryby lub lekkiej sałatki.

Zasada nr 3. Miej wpływ na to, co znajduje się na stole

Jeśli bierzecie udział w przygotowaniach do świąt i sami przyrządzacie część świątecznych potraw, spróbujecie przemycić na stół lekkie potrawy swojego autorstwa. To nic trudnego, gdy w internecie aż roi się od przepisów na smakowite i lekkostrawne potrawy, które idealnie wkomponują się w świąteczne menu. Być może dzięki temu zapoczątkujecie w Waszych domach nową tradycję, dzięki której ze stołu zniknie część ciężkostrawnych i tłustych potraw.

Zasada nr 4. Zamień dobre na lepsze

Święta Bożego Narodzenia mogą być smaczne i jednocześnie zdrowe. Wystarczy zmienić sposób przygotowywania wielu tradycyjnych dań i poszukać zamienników dla kalorycznych i niezbyt zdrowych produktów. Cukier używany do ciast, możemy zamienić na ksylitol. Zamiast majonezu do sałatek użyć jogurt, albo dressing przygotowany na bazie majonezu i jogurtu. Ryby smażone w głębokim tłuszczu lepiej upiec w folii aluminiowej, a do pieczenia mięs użyć specjalnego rękawa. Śledzia w oleju możecie zamienić na śledzia w occie i zamiast tłustej pierzynki z majonezu, przyrządzić go np. z suszoną żurawiną i gruszką.

Zasada nr 5. Pij dużo wody i zielonej herbaty

Nie będę pisała Wam o zgubnych dla naszych talii napojach gazowanych i słodzonych sokach, pominę też kwestię kaloryczności napojów alkoholowych. Wiadomo, że lepiej ich unikać, nie tylko w święta. Natomiast tym, czego unikać nie należy i co warto wypijać w dużych ilościach są woda – dużo wody i zielona herbata. Wspomagają one procesy trawienne, zapobiegają zaparciom i regulują pracę jelit. Poza tym woda, jak dobrze wiecie, zmniejsza też apetyt.


Zasada nr 6. Podziękuj za dokładkę

Tak, wiem, że to bywa trudne, zwłaszcza, gdy coś bardzo nam smakuje. Pamiętajcie jednak o tym, że nasz mózg potrzebuje ok. 20 minut, aby otrzymać sygnał o tym, że jesteśmy syci. Zanim więc zdecydujecie się na dokładkę, odejdźcie na chwilę od stołu. Jestem przekonana, że po kilkunastu minutach zapomnicie, że mieliście ochotę jeszcze coś zjeść.

Zasada nr 7. Jeden kawałek sernika na dzisiaj wystarczy

Ciasta, ciasteczka, serniki, pierniczki…Uwielbiam i grzeszę zawsze, gdy na stole pojawiają się świąteczne wypieki. A że jestem ich autorką, trudno mi się oprzeć przed ich jedzeniem, bo wiem, jakie to wszystko dobre. Ciasta i desery są jednak tym, na co szczególnie powinniśmy uważać. Pełno w nich kalorii i cukru. Żeby nie cierpieć, zamiast kolejnego kawałka sernika, lepiej zjeść owoc (u Was w święta też królują cytrusy?) albo garść bakalii. I cieszyć się, że nasze wypieki tak bardzo smakują…innym ☺

Zasada nr 8. Idź na spacer

Jedno z najważniejszych przykazań, które powinniśmy wziąć sobie do serca – odejdź od stołu i rusz się! Nie musisz pędzić do siłowni, wystarczy, że wyjdziesz na spacer. Pamiętaj o tym, że każda forma ruchu na świeżym powietrzu sprzyja dobremu samopoczuciu, wpływa na procesy metaboliczne zachodzące w organizmie i pozwala zachować dobrą kondycję. A w święta dodatkowo pomaga nie przytyć ☺


Dziękuję Olga! 



Dołączam fotkę z SeeBloggers. To było na warsztatach z marką Gosh, w których wspólnie z Olgą i innymi blogerkami wzięłyśmy udział.




A jak jest z Wami? Objadacie się naszymi narodowymi pysznościami czy uważacie na ile sobie pozwolić?



0 komentarze: