Zrób pani dobrze, jeszcze nie jest za późno!

prezent z kuchni

Która z naszych mam, babć czy cioć nie lubi dobrego likieru? Kilka łyczków z małego kieliszeczka, wspólnie, tak w kobiecym gronie, wieczorkiem, po pracy, działa kojąco na nasze dusze. Chyba nikt nie będzie się tu ze mną sprzeczał. Z koleżanką, siostrą czy znajomą z pracy też smakuje wyśmienicie. I nie jest to domena lata. Dobry likier smakuje wyśmienicie zimą, szczególnie przy rozpalonym kominku. Ostatnio buszując w sieci znalazłam przepis na zimowo - piernikowo - świąteczny likier. Ponieważ mój post prezentowy z tak zwanym kuchennym DIY czyli prezentami z kuchni przypadł Wam do gustu a z kolei w poście o tym, że prezenty są głupie skłanialiście się (o dziwo!) w kierunku mojego myślenia, tym razem dużo nie myśląc przystąpiłam do zrobienia tego likieru. Palomie dekorowanie wyszło lepiej niż mnie. Tu wierzę w Waszą kreatywność. Wolałam gotować niż dekorować. I wiecie co..... zresztą co ja Wam będę mówić, zróbcie sami. Z pewnością macie jeszcze kogoś do obdarowania albo do poczęstowania w chłodne, zimowe wieczory. 

prezent z kuchni


Składniki na ok. 0,7 litra
- 250 - 300 ml śmietany kremówki
- 150 g białej czekolady
- 1 łyżki przyprawy do pierników
- 1 łyżki miodu
- 150 ml whisky

Składniki z oryginalnego przepisu zmniejszyłam i wyszły mi 2 buteleczki o pojemności 0,33 litra.

Śmietanę należy zagotować, zdjąć z kuchenki i odrobinę przestudzić. Czekoladę połamać na drobne kawałki i rozpuścić w śmietanie, od czasu do czasu mieszając. W śmietanie rozprowadzić przyprawę do pierników i miód i wszystko schłodzić. 
Dodać whisky i chłodzić w lodówce przynajmniej 2 godziny. Wszystko dobrze wymieszać, najlepiej mikserem i napełnić buteleczki. Udekorować i pamiętać, żeby nie przesadzić ze spożyciem....

0 komentarze: