Szpinak curry

wegański szpinak lunch obiad

Po kilku dniach nieobecności powracam do Was z przepisem zupełnie innym niż te, do których jesteście przyzwyczajeni na tym blogu. Nie oznacza to, że szykują się jakieś kulinarne rewolucje, nie, nie. Wiecie, że zdecydowanie preferuję kuchnię śródziemnomorską, z ogólnym uwielbieniem dla kuchni libańskiej i tureckiej i tak już raczej zostanie. Jednak gdy na jednym z niemieckich blogów znalazłam ten przepis, wiedziałam, że muszę go zrobić. Najlepiej natychmiast, tu i teraz! Tak też się stało. Oczywiście wprowadziłam drobne zmiany, inaczej nie byłabym sobą. Z początku wahałam się czy Wam go od razu prezentować, przecież przedostatni wpis był też ze szpinakiem, w dodatku z trzema różnymi daniami no i jeszcze ten jest bardziej skośnooki niż arabski czy turecki. Po chwili namysłu, porzuciwszy kreowanie wizerunku bloga i marki, z uwagi na rewelacyjny smak tej potrawy z dumą prezentuję Wam to cudo. 

Składniki na 3-4 porcje:
- 45 g posiekanych migdałów
- 1 łyżeczka oleju kokosowego
- 1-2 łyżeczek jasnego sosu sojowego


- 1 cebula (najlepiej czerwona) pokrojona w piórka
- 1 ząbek czosnku (drobno pokrojonego)
- 1 łyżka drobno pokrojonego korzenia imbiru
- 250 g marchewki pokrojonej w słupki
- 2 łyżki oleju kokosowego
- 1 łyżeczka pasty curry (u mnie czerwonej)
- coś ostrego (u mnie 1 łyżeczka harissy)
- 1 łyżeczka proszku curry
- ok. 400 g szpinaku (rozmrożonego bądź świeżego drobno pokrojonego)
- 200 ml mleka kokosowego
- 3 łyżki jasnego sosu sojowego

Na patelni rozgrzać olej kokosowy i ciągle mieszając podsmażyć na nim migdały. Gdy będą brązowieć wlać sos sojowy. Cały sos musi wyparować. Przesypać do miseczki i odstawić. 

Na patelni albo w woku, na oleju kokosowym podsmażyć cebulę, czosnek imbir i marchewkę. Dodać pastę curry i chili i podsmażyć około 5 minut (nie dłużej, marchewka powinna być chrupiąca). Dodać szpinak i odrobinę sosu sojowego. Przykryć pokrywką i dusić kilka minut aż szpinak zwiotczeje. Następnie dodać mleko kokosowe, proszek curry i resztę sosu sojowego. Wyłączyć dopływ ciepła, przykryć pokrywką i pozwolić kilka minut potrawie dojść do siebie :))

Podawać samo bądź z ryżem, posypane wcześniej przygotowanymi migdałami. 

eleganckie danie

P.S. Mleko kokosowe najczęściej kupujemy w 400 g puszkach. Tu zużywamy 200 g. Resztę spokojnie możecie w woreczku zamrozić. Sprawdziłam tę metodę, sprawdza się znakomicie.

Oczywiście kilka dni później zlibanizowałam nieco ten przepis. Prezentowałam Wam na funpagu na facebooku. Spotkało się z Waszym uznaniem. Może chcecie i ten przepis?






0 komentarze: