Toum czyli pasta z czosnku - libański BASIC #5


pasta z czosnku

To jedna z moich ulubionych past. Z czosnkiem jesteśmy prawdziwymi przyjaciółmi i chyba tak już zostanie. Od dziecka lubiłam czosnek. Mogłam i mogę nadal zajadać się nim główkami. Zapach mi nie przeszkadza, nic mi nie przeszkadza. Najprawdopodobniej tylko w stosunku do czosnku (i cebuli) jestem bardzo tolerancyjna. 

Nie wiem czy pamiętacie i czy w Waszych domach było popularne leczenie dzieci z przeziębień gorącym mlekiem z miodem i czosnkiem. Wprawiało to dzieci w stan obrzydliwości, ja z kolei mogłam pić ten napój wiadrami. Zawsze byłam bardzo mleczna i nadal jestem. To jest chociażby jeden powód, że nie zostanę weganką. Mięso mogę odpuścić, twarogu i jogurtu nie! O serze nie wspomnę. Takim porządnym serze, ma się rozumieć. Kożuchy z mleka wyjadałam wszystkim dzieciom w przedszkolu, takie dobre były.... (przynajmniej moim zdaniem). 



W dzisiejszym poście w roli głównej nie jest jednak mleko a czosnek.

Czosnek, a dokładniej pasta z czosnku, lśniąca niczym majonez w Polsce, w Libanie podawana jest najczęściej do drobiu. Pamiętam swój zachwyt, gdy ja pierwszy raz kupiłam. Och, było smacznie!

Zrobienie tej pasty w domu wymaga odrobinę wprawy. Ale.... co nas nie zabije, to nas wzmocni. Pierwszy i drugi raz wyszło mi kiepsko, obecnie jestem prawie mistrzem :))

Celowo podaję przybliżone ilości składników, ponieważ wielkość czosnku czy cytryny może się różnić od tych, które ja posiadam.

arabskie dodatki do grilla

Składniki:

- średnia główka czosnku, obrana i pokrojona na drobniejsze kawałki
- olej (ok. 250 - 300 ml)
- sok z cytryny (z połowy bądź więcej)
- sól (ok. 0,5 - 1 łyżeczki)


Czosnek, sok z cytryny i sól miksujemy w blenderze. Ciągle miksując dolewamy powolutku olej. Miksujemy przez kilka minut dobrze ruszając blenderem, zapewni to puszystość masy.

Pozostałe libańskie BASIC znajdziecie również na blogu

Prawda, że proste? Jakie Wy macie nastawienie do czosnku?

0 komentarze: