Pesto z czosnku niedźwiedziego

pesto

Odkryty niedawno czosnek niedźwiedzi bije rekordy popularności. Zwany również dzikim czosnkiem jest oznaką nadchodzących ciepłych dni. Spokrewniony z cebulą, szczypiorkiem ale przede wszystkim z czosnkiem, nadaje potrawom czosnkowy aromat przy czym nie pozostawia po sobie zapachu na naszym ciele. Obniża ciśnienie, zawiera witaminę C i dużo żelaza. Sezon na czosnek niedźwiedzi zaczyna się w drugiej połowie lutego lub na początku marca i kończy się w maju. Rośnie on w zacienionych miejscach (najczęściej w lesie) osiągając nawet do 20 cm wysokości. Zbierając samemu należy uważać, by nie pomylić go z konwalią majową. Ciekawostką jest, że zbierając czosnek niedźwiedzi nie należy zrywać wszystkich liści z jednej rośliny. Pozostawionych kilka liści chroni roślinę i pobudza do rozrostu. W całej Europie czosnek niedźwiedzi stał się gwiazdą wśród wiosennych nowalijek, jednak nie wiem czy każdy o tym wie, że nie należy go gotować. Traci on wówczas swoje wartości i smak. Najlepiej świeżo skrojonym posypać potrawę, ewentualnie, jak do gulaszu dodać po zakończeniu gotowania. 

A teraz po tym wykładzie zapraszam na pesto z czosnku niedźwiedziego. 

Składniki: 
- 1 łyżka orzeszków piniowych (możecie zastąpić migdałami)
- 100 g liści czosnku niedźwiedziego
- garść listów bazylii
- 50 g twardego sera, np. grana padano
- 0,5 łyżeczki soli
- 5 łyżek oliwy z oliwek + oliwa do zalania

Orzeszki piniowe lub migdały podprażyć na patelni bez tłuszczu. Ostudzić. Czosnek niedźwiedzi i bazylię umyć i osuszyć i pokroić w mniejsze kawałki. Ser starkować. Orzeszki, czosnek niedźwiedzi, bazylię, ser, sól i oliwę zmiksować blenderem. Tak przygotowane pesto przełożyć do słoiczków i zalać oliwą z oliwek. 

Przechowywać w lodówce. Spożyć w ciągu kilku tygodni. 

Poza sezonem na czosnek niedźwiedzi robię pesto z bazylii i zielonej pietruszki, w proporcji 2:1, czyli 2 ilości bazylii i 1 pietruszki. Czasami lubię dodać orzeszki nerkowce. No i w tym przypadku daję po zmiksowaniu w blenderze 2 duże, wyciśnięte przez praskę ząbki czosnku. 

Cenię sobie posiadanie pasta w lodówce. Jest doskonałym przyjacielem w dni, gdy mam ochotę na inne zajęcia niż pichcenie. Wtedy pesto, dobry makaron, ewentualnie kawałki drobiu podsmażone czy krewetki, kilka czarnych oliwek i pomidorków koktajlowych i gotowe! A czasem tylko makaron plus pesto plus tarkowany parmezan. Voila! Salute! Jakby to włosi powiedzieli!

P.S.1 Tak przygotowane pesto doskonale nada się na prezent. 
P.S.2 Informacje zasięgnęłam z gazety Das Schmeckt 4-2016

co-zrobić-z-czosnkiem-niedźwiedzim

szybki-obiad


0 komentarze: