Domowe frytki

czym przyprawić frytki

Ostatnio będąc w gościach podano frytki. Lubię frytki :)) Jedynym problemem było, że to były gotowe frytki z torebki. Co gorsza, z piekarnika czyli po prostu wcześniej naolejone. 


I takie właśnie frytki są przyczyną tego postu. Ten wpis jest niczym apel do każdego z Was. Takim samym, jak ten o ryżu. Tak jak w głowie mi się nie mieści, jak można gotować ryż w torebce, tak również nie mieści mi się, by przygotować kupne frytki. I do tego jeszcze z piekarnika. 

I tym wpisem pragnę Was przekonać do mojego myślenia. A co za tym idzie, do robienia frytek tylko domowych.


I proszę nie mówić, że nie macie czasu przygotować ich w domu. Każdy w domu ma ziemniaki, tak czy nie? Wszak my Polacy kochamy ziemniaki, jak mało co innego. Tu podrzucam post o ziemniakach, warto zerknąć. Obranie i pokrojenie ich zajmuje kilka minut. Kilka minut, które możesz poświęcić na rozmowę z dzieckiem, partnerem czy po prostu poćwiczyć uważność.

Czas mamy załatwiony. Teraz z pewnością od kilku osób usłyszałabym, że nie opłaca się rozgrzewać całej frytkownicy na porcję frytek, albo nawet dwie? Jestem tego samego zdania! Frytkownicy najlepiej się pozbyć. Potrzebuje mnóstwo oleju, i jest trudna do czyszczenia. Dlatego ja mam olej w małym garnuszku, który trzymam na balkonie. Jeśli Wasza rodzina jest większa, można je zrobić na raty.

frytki w domu

No i na koniec zostawiam smak. Chyba nikt nie podważy, że domowe to domowe! 

I jak? Kogo przekonałam?

Zamiast zwykłej soli proponuję orientalną przyprawę do frytek home made. Taka przyprawa to również doskonały pomysł na prezent z kuchni


0 komentarze: